Xiaomi oficjalnie ujawnia kolejne szczegóły Mi 9 – coś zostanie na premierę?

Łukasz Pająk Newsy 2019-02-15

Wielkie premiery nadchodzą. Przyszły tydzień będzie więcej niż emocjonujący dla fanów mobilnego rynku. W środę oficjalnie ujrzymy serię Galaxy S10 od Samsunga, a w niedzielę wielu producentów zaprezentuje swoje nowości w ramach Mobile World Congress. Wtedy też Europejczycy mają ujrzeć Xiaomi Mi 9, ale sam smartfon w dobie Internetu będzie nam już znany od wspomnianej środy. Tak, Chińczycy chwilę przed Koreańczykami planują rodzimą prezentację. Niemniej znamy już wiele szczegółów ich flagowca, w tym sam tył Mi 9, a teraz firma dokłada do tego kolejne elementy układanki.

Xiaomi Mi 9 ze Snapdragonem 855 i czytnikiem linii papilarnych w ekranie

Na Twitterze wiceprezes Xiaomi ujawnił, że Mi 9 zaoferuje czytnik linii papilarnych w ekranie. Nie wiemy, która technologia zostanie wykorzystana przez Chińczyków — czy będzie to optyczny skaner, czy ultradźwiękowy? Niemniej samo rozwiązanie nie zaskakuje nas — w końcu na tyle nie pojawił się odpowiednik i nic nie wskazywało, że firma mogłaby umieścić czytnik na jednej z krawędzi.

It's nearly time to witness the true power of the Snapdragon 855. Watch as we #MakeItHappen on Feb. 24 in Barcelona.

Opublikowany przez Mi Piątek, 15 lutego 2019

Druga ujawniona dzisiaj informacja tym bardziej nie szokuje. To było naturalne, że Xiaomi zdecyduje się na Snapdragona 855. Przy okazji firma ujawniła wyjątkowe cechy tego układu, jak i wynik Mi 9 w AnTuTu. Niektórych może dziwić fakt, że na wykresie Snapdragony 810, 820 i 835 są praktycznie na jednej linii. Czemu tak zostało to przedstawione? Niestety, ale dla mnie też jest to niezrozumiałe. Oczywiście zapewne chodzi o zabieg marketingowy.

Zobacz też: Huawei Y 2019 zaprezentowane w Polsce.

Jakby nie patrzeć, mamy do czynienia z oficjalnymi informacjami, które co prawda nas nie zaskakują, ale czy firma chowa jakiegoś asa w rękawie? Teoretycznie seria Mi nigdy w żaden sposób nie wyróżniała się niczym innym, niż tym, że w swojej cenie była bardzo atrakcyjna. Dlatego na prezentacji spodziewajmy się standardowych zwrotu pokroju ulepszony aparat, więcej mocy obliczeniowej i wyjątkowa obudowa ze świetnym wyświetlaczem, który ma mniejsze wycięcie.

Źródło: Twitter, Facebook, GSM Arena



  • Marucins

    A obecnie tzw. „przecieki” przypadkiem dalej można je tak nazywać?

    • Łukasz Pająk

      Powyższe? Wydaje mi się, że na swój sposób tak.

      • Marucins

        Marketing… to taka specyficzna dziedzina.
        Nic nie możemy być pewni jak zaprzęgną PRowców z marketingowcami 😉

  • Ron Mc Non

    O jaaa o jaaaa. Można dojść bez balkonika! :)))



x