Spis najmniej i najbardziej szkodliwych dla nas smartfonów!

Łukasz Pająk Newsy 2019-02-07

Niegdyś wiele się mówiło o tym, że smartfony nie mają dobrego wpływu na nasze zdrowie. Wydzielają promieniowanie, wywołują raka i inne śmiertelne choroby. Temat teoretycznie ucichł, choć nie można zapominać o aferze z 5G w Polsce, ale zawsze warto sprawdzać, czy dany smartfon spełnia normy według pomiarów SAR (Specific Absorption Rate). Stosunkowo niedawno poruszałem ten temat, gdy Francja wycofała 8 smartfonów z obiegu ze względu na przekroczenie wspomnianego współczynnika. Teraz zagadnienie to powraca przy okazji przeglądu niemieckiej bazy, która opisuje ogromną liczbę urządzeń mobilnych.

Najmniej i najbardziej szkodliwe smartfony

niebezpieczne smartfony dla zdrowia sar oneplus xiaomi

Jak sami możecie zobaczyć powyżej, królują głównie chińskie smartfony. Głównie Xiaomi się wyróżnia, aczkolwiek patrząc, ile modeli OnePlus prezentuje, a ile ich jest na liście, to też pokazuje podejście producenta. Jeśli jesteście zainteresowani sprawdzeniem swojego modelu, to zapraszam do odwiedzenia wspomnianej, niemieckiej bazy. Ok, ale czy powinniśmy się bać korzystać z powyższych modeli? Niekoniecznie, bo obecnie dopuszczalna norma wynosi 2 W/kg, choć jeszcze nie tak dawno temu wynosiła 1,6 W/kg. Z kolei sama niemiecka certyfikacja wyróżnia wyjątkowo bezpieczne propozycje, które osiągają poniżej 0,6 W/kg. W tym wypadku wyróżniają się następujące modele:

niebezpieczne smartfony dla zdrowia sar oneplus xiaomi

Zobacz też: Xiaomi Mi 9 pojawia się na pierwszym zdjęciu!

Na tym zestawieniu zdecydowanie wyróżnia się Samsung. Oczywiście też duże znaczenie ma fakt, że portfolio Koreańczyków też jest szerokie. Niemniej firmie należy się duże uznanie za dbanie o kwestię bezpieczeństwa. Oczywiście uznanie należy się też pozostałym wyróżnionym modelom. Dajcie znać, jak wypada Wasz smartfon i czy w ogóle zwracacie uwagę na współczynnik SAR?

Źródło: statista

Komentarz Xiaomi:

Xiaomi dba o bezpieczeństwo swoich użytkowników i ściśle przestrzega lokalnych przepisów dotyczących współczynnika pochłaniania promieniowania dla smartfonów (SAR – specific absorption rate). Warto podkreślić, że norma SAR w Unii Europejskiej wynosi 2,0 wata na kilogram. Wynik testu SAR dla Mi A1, jest poniżej tej normy i wyniósł 1,75 wata na kilogram (maksymalnie). Na rynkach, które są zgodne z limitem agencji FCC (Federal Communications Commition) Stanów Zjednoczonych wynoszącym 1,6 wata na kilogram (który wykorzystuje różne wymagania pomiarowe z UE), wynik testu SAR dla Mi A1 wyniósł 1,26 wata na kilogram (maksymalnie). Podobnie poniżej norm SAR z Unii Europejskiej są telefony Mi Max 3, Mi Mix 3 oraz Redmi Note 5.



  • M@rkotny

    Samsung i gorszy zasięg to ma na wsi 😋 ja tam wolę, żeby moje jajka dostawały małe promieniowania. Jedne i drugie. Dlatego wybieram S10+extravaganza

  • teges

    A nie było artykułu kiedyś tu, że to jednak nie schodzi i nie ma się co przejmować? Gdzieś coś takiego widziałem.

  • Kamil Gaweł

    Wszystko się zgadza, Samsungi zwykle mają beznadziejny zasięg 🙂 Ja tam wolę Sar który i tak jest w normie niż brak zasięgu lub baterie padającą w oczach na LTE.

  • stark2991

    Zasada jest prosta – czy 0.2W/kg, czy 2W/kg, i tak jest to dawka kilkadziesiąt razy niższa niż ta, którą się uznaje za niebezpieczną dla zdrowia. Telefon mieści się w widełkach – dziękuję, więcej nie wymagam.

  • Andy

    moj a8 0.24, poprzedni z3c . 82.

  • Marcin

    A czy ktoś wie co wpływa na wysokość współczynnika SAR?

    • sirrah777

      Mam wrażenie, że moc anteny GSM wbudowanych w urządzenia ma z tym związek. Tabelki w artykule zdają się to potwierdzać. Chińskie urządzenia mają lepszy zasięg i większe promieniowanie. Urządzenia Samsunga mają prawie zawsze o połowę słabszy zasięg (przynajmniej w mojej okolicy) i mają najmniejsze promieniowanie.

      • stark2991

        Ciężko to potwierdzić, bo na zasięg wpływa multum rzeczy, ale też zauważyłem, że Samsungi o niskim SARze zdają się mieć gorszy zasięg, również wi-fi.

  • Darkness

    Żeby takie coś zaszkodziło to telefon musiałby obsługiwać jakąś infolinię 😀