Mniejsze opłaty w Google Play? Nie bez konkurencji

mm Paweł Maretycz Newsy 2019-02-05

Na pierwszy rzut oka praca programisty wydaje się banalna. Wystarczy tylko napisać program, umieścić go w jakimś sklepie, a następnie leżeć do góry brzuchem i zarabiać. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej złożona. O ile napisanie interesującej aplikacji oraz przebicie się do świadomości konsumentów samo w sobie jest dużym wyzwaniem, tak nawet po osiągnięciu tego celu praca się jeszcze nie kończy, a dopiero zaczyna. W końcu zawsze można coś poprawić, konkurencja też nie śpi, warto więc ciągle swój produkt rozwijać. Sklepy nie zawsze idą też programistom na rękę, o czym mogą świadczyć zeszłoroczne zmiany w Google Play, a i to nie wszystko…

Google pobiera opłaty

google pobiera opłaty

Google pobiera opłaty w sklepie o wysokości 30%. Nie jest to wartość odliczana tylko od zakupu aplikacji, ale także od zakupów wewnątrz niej. To oczywiście nie podoba się programistom. I trudno im się dziwić, 30% to naprawdę wysoka stawka. Zależnie od kraju dochodzą jeszcze podatki. Na przykład w Polsce stawka na usługi cyfrowe wynosi 23%. W takim wypadku przeciętny, polski developer dostaje niewiele więcej niż połowę kwoty, którą na nią wydajemy. O ile legalne uniknięcie stawki VAT nie jest możliwe, tak można zmienić sposób dystrybucji aplikacji. O ile dla małych firm wiąże się to ze znacznym spadkiem zasięgów, przez co jest kompletnie nieopłacalne, tak giganci coraz częściej decydują się na ten krok. Sztandarowymi przykładami może być Netflix, który usunął opcję płacenia za abonament za pośrednictwem iTunes.

Zobacz też: [YouTube] Alternatywy dla Google Play

W ramach ekosystemu Google dobrym przykładem jest Fortnite, który nie jest dostępny w Google Play, a jedynie na stronie producenta. Dzięki temu firma Epic Games nie musi oddawać 30% dochodów z mikrotransakcji Google. Początkowo ruch ten nie wydawał się najlepszym posunięciem, ze względu ograniczonych zasięgów. Jak się jednak okazało, pobieranie gry spoza Google Play nie stanowi dla graczy większej przeszkody, a sama gra nie może narzekać na popularność. Epic Games niedawno podjęło walkę ze Steam i utworzyło własny sklep z grami na PC. Czy w przyszłości możemy się spodziewać podobnego ruchu na Androidzie? Stworzenie konkurencji dla Google mogłoby odbić się pozytywnie na wysokości opłat, a tym samym spowodować obniżkę cen gier i aplikacji. Niestety, obecny CEO Google twierdzi, że 30% jest odpowiednią stawką i firma nie ma w planach jej obniżenia.

Źródło: phonearena



  • Romannn

    Panie Autorze sklep play ma konkurencje w postaci Amazon Appstore. To, że większość ludzi z niego nie korzysta nie oznacza, że nie istnieje, wszystkiemu winne jest Google. Gdyby założyć, że Google (posiadacz androida) od początku istnienia jego(androida) pozwala na równe traktowanie (i na siłę nie wpycha swoich aplikacji, których nie można odinstalować, tak wiem jego system to chce zarobić je wyreklamować), ale wracając do zdania, gdyby pozwolił na instalowanie w swoim systemie, (który jest otwartym systemem) sklepu z aplikacjami, jakiego tylko chcemy przy starcie urządzenia to nie byłby dziś taki cwany, bo Amazon appstore ma ciekawe promocje(a nawet ciekawsze swego czasu Amazon Underground), a jego rozpoznawalność na zachodzie poza Polską jest ogromna. Po prostu ludzie mają tak zakorzenione w sobie(zwłaszcza w Polsce) przez to, że od początku wszystkie aplikacje instalują ze sklepu play, że konkurencja nie jest dla nich znana, a i przebić się nie może(konkurencja), ale Panie Autorze pisanie, że jest potrzebna i jest potrzebne jej stworzenie jest bez sensu, bo: KONKURENCJA JUŻ ISTNIEJE tylko nie może przez Google się wybić.

    • Paweł Maretycz

      Masz rację.

  • Variete

    Kolejny pokaz niekompetencji pana Maretycza… Panie „redaktorze”. Procentów się nie dodaje. Najpierw pobiera się te 30%, które programista jest winne Google, a dopiero od tej kwoty płaci się podatek.
    Ręce opadają… Jak nie błędy językowe, to rzeczowe… Ogarnij się człowieku!
    Do android.com.pl: Taka szumna akcja z poszukiwaniem ludzi do pracy w redakcji, wcale nie niskie wymagania… A jak to się kończy? Jak byście pierwszego lepszego gimnazjalistę do roboty wciągnęli.

    • Paweł Maretycz

      Państwo rozlicza się później? Jakieś źródło? Nie jestem ekonomistą i chętnie się czegoś dowiem a jak widzę masz bogatą wiedzę w tym temacie.

      • Variete

        Wiesz jaka jest różnica między przychodem a dochodem? Wiesz od czego obliczane są podatki? Nie? To doszkol się, bo to jest wiedza elementarna! Do cholery jasnej, jeśli o czymś piszesz, to liźnij chociaż podstawy tego!

        • Paweł Maretycz

          „Podatek od towarów i usług, potocznie nazywany podatkiem VAT, jest daniną, która dotyczy zarówno sprzedawców, jak i nabywców, ponieważ jego wartość jest doliczana do wartości netto transakcji kupna-sprzedaży”
          Także tego…. to co robisz jest cholernie słabe. Wyzywasz i naskakujesz a sam nie masz bladego pojęcia o czym mówisz… Widzisz, wyżej napisano dokładnie gdzie popełniłem błąd. Nie dość, że z zachowaniem kultury osobistej – czego u ciebie brakuje. To jeszcze wskazano błąd, który popełniłem zamiast wymyślać większe idiotyzmy niż te, które padły z mojej strony.

    • Romannn

      To prawda, ostatnio poziom portalu podupadł :/

  • mazdac

    aplikacja za 1zł netto, 1.23zł brutto:
    – 30gr dostaje google
    – 70gr dostaje developer
    – 23gr państwo
    developer dostaje 70% kwoty netto, i 56,9% kwoty brutto, w żadnym przypadku nie wyjdzie mniej niż połowa

    • Paweł Maretycz

      A płacisz netto czy brutto?

    • Paweł Maretycz

      Ehh masz rację… Aż mi wstyd, że takiego babola w tekście walnąłem.

  • Jędrzej Pieńkowski

    Na przykład w Polsce stawka na usługi cyfrowe wynosi 23%. W takim wypadku przeciętny, polski developer dostaje mniej niż połowę kwoty, którą na nią wydajemy.

    Mi wyszło, że polski deweloper dostaje 56,9% tej kwoty, co jest wartością większą niż połowa :/

    • Paweł Maretycz

      Płacisz netto?

    • Paweł Maretycz

      O cholera… Już wiem o co Ci chodzi. Faktycznie babola strzeliłem ostrego…

    • Paweł Maretycz

      Już poprawiłem, wielkie dzięki za rzeczowe zwrócenie uwagi!



x