Niejednokrotnie spotykamy się z możliwością zakupu czegoś, co nawet mogłoby okazać się dla nas przydatne, ale wtedy poznajemy cenę, która zwala nas z nóg. Zastanawiamy się wtedy, za co tak naprawdę płacimy i najczęściej okazuje się, że to sama marka tyle kosztuje. Zazwyczaj ma to związek z modą i właśnie taka sytuacja ma miejsce w dzisiejszym przypadku. Poznajcie smartwatcha od Louis Vuitton, który jest drogi, nawet bardzo.

Louis Vuitton z najdroższym smartwatchem w historii?

louis-vuitton-tambour-horizon-cena

Zacząć od ceny czy specyfikacji? Powinniście znać odpowiedź, czyli oto dane techniczne Louis Vuitton Tambour Horizon:

  • Qualcomm Snapdragon Wear 3100
  • 1,2-calowy wyświetlacz AMOLED
  • koperta o średnicy 42 mm i grubości 12,5 mm
  • 1 GB RAM (wcześniej 512 MB)
  • 8 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (wcześniej 4 GB)
  • NFC
  • akumulator o pojemności 300 mAh
  • Wear OS

W kwestii specyfikacji wyróżnia się układ, bo jest to trzeci w historii zegarek, który go wykorzystuje. Tak, jest to topowa jednostka Qualcomma, która jest dedykowana urządzeniom noszonym. Jakby nie patrzeć, dane techniczne  wydają się kompletne. Wydają, bo poprzedni model nie oferował modułu GPS i pulsometru — ten najprawdopodobniej też.

louis-vuitton-tambour-horizon-cena

Jak możecie zauważyć na powyższej grafice, mamy do czynienia z różnorakim stylem zegarka. Ten też wpływa na cenę, bo czasomierz może zostać wykonany ze stali, z powłoką naniesioną metodą PVD lub ceramiki.

Zobacz też: Łańcuszki… Dlaczego jeszcze w nie wierzymy?

Tymczasem przejdźmy do tego, co najbardziej wyróżnia Tambour Horizon, czyli ceny. Te zaczynają się od 2125 funtów, a kończą na 3685 funtach — w zależności od wersji kolorystycznej i wykonania. To przekłada się na odpowiednio około 10500 złotych i 18300 złotych. To ewidentnie Louis Vuitton.

 

Źródło: Technobuffalo

    Google News
    Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
    Obserwuj

    Łukasz Pająk

    Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.