Meizu Zero — smartfon bez przycisków, głośnika i gniazd trafi do Polski!

Łukasz Pająk Newsy 2019-01-23

W ostatnich miesiącach Meizu nie narzucało nam nadmiaru informacji. Zarówno w oficjalnych wydaniach, jak i tych w formie plotek. Dlatego tym bardziej dzisiaj możemy być zaskoczeni premierom smartfona, który jakby nie patrzeć jest jedyny w swoim rodzaju i po prostu rewolucyjny. Mowa o Meizu Zero, którego projekt był prosty — ograniczyć jakiekolwiek otwory, więc rezultat naprawdę zaskakuje.

Meizu Zero — smartfon, z którego kilka lat temu się śmialiśmy

Zanim przejdziemy do smaczków, tradycyjnie poznajmy specyfikację nowego smartfona:

  • 5,99-calowy wyświetlacz AMOLED FullHD+ (19,5:9, 2340×1080, 430 ppi)
  • układ Snapdragon 845
  • 4 lub 6 GB RAM
  • 64 lub 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (brak MicroSD)
  • aparaty:
    • przód: 20 MPx
    • tył: 12 MPx (f/1.8) + 20 MPx
  • bezprzewodowe ładowanie 18 W
  • Bluetooth 5, eSIM, certyfikat IP68, głośnik w ekranie mSound 2.0 z silnikiem mEngine 2.0, czytnik linii papilarnych w ekranie
  • Android 9 Pie

Nie otrzymaliśmy informacji o konkretnych wersjach pamięciowych i nie wiemy, jaki akumulator znajduje się wewnątrz nieskażonej otworami obudowy. Właśnie ta ostatnia cecha tak wyróżnia Meizu Zero. Głośnika nie ma, tego zastępuje wyświetlacz (forma piezoelektryczna). Miejsca na kartę pamięci też nie znajdziecie, a nawet na kartę SIM — pozostaje eSIM. Gniazda ładowania też zabrakło, wybór padł na indukcję, której moc stanowi czołówkę wśród obecnych rozwiązań. Brzmi to wyjątkowo, a w przyszłości ma pojawić się odmiana ze Snapdragonem 855, która będzie wspierać sieć 5G.

Zobacz też: Jakie rewolucje szykuje dla nas Microsoft?

To, co najbardziej mnie zadziwia w tym smartfonie to fakt, że kilka lat temu, gdy Apple chwaliło się pozbyciem gniazda słuchawkowego, to rynek niejako naśmiewał się, że zaraz zabraknie portu do ładowania. Meizu Zero to urzeczywistnia, choć oczywiście w przypadku iPhone’ów pojawiała się wzmianka, że po rozładowaniu, trzeba kupić nowy egzemplarz. Niemniej skupmy się na dzisiejszej premierze, bo coś czuję, że nadchodzący Vivo Apex 2019, znany też jako The Waterdrop, zaoferuje podobne rozwiązania. Jednak, jak wspominałem w tekście o Vivo, nie spodziewam się, aby szybko trafił on do sprzedaży. W przypadku Meizu tak się stanie i smartfon ten trafi nawet do Polski. Kiedy? Wkrótce.

 

Źródło: informacja prasowa





x