Google „kupuje” część Fossila, ale nie musi to oznaczać Pixel Watcha

Łukasz Pająk Newsy 2019-01-20

Jeśli nie możesz czegoś samemu stworzyć, to kup to. Ta sentencja raczej nikogo nie zaskakuje, szczególnie w przypadku wielkich firm. Niewątpliwie taką jest Google, które niejednokrotnie już pokazało, że chce się rozwijać, ale zamiast zaczynać wszystko od zera, to wykupuje różne firmy. Tak się stało z samym Androidem, ale też Motorolą, HTC, Nest, a teraz niejako z Fossilem.  Amerykanie mają swego rodzaju problem z rozwojem systemu Wear OS na urządzenia noszone, ale ewidentnie wiedzieli do kogo się odezwać.

Google kupiło od Fossila tajniki technologiczne i część zespołu za 40 milionów dolarów

Wear OS

Niektórym może się wydawać, że 40 milionów dolarów to dużo w przypadku takich transakcji. Jednak tak do końca nie jest. W przypadku wspomnianych już Motoroli i HTC stawki sięgały miliardów. Dlatego dzisiejsza kwota to dla Google, a właściwie dla Alphabet nie do końca odczuwalna strata. Swoją drogą nawet nie strata, bo Fossil oficjalnie przyznał, że mowa jest o technologii powiązanej z ich zakupem firmy Misfit w 2015 roku za 260 milionów dolarów. Jednak porzućmy na chwilę liczby. Co oznacza ta transakcja? To, że Google otrzymuje dostęp do technologii produkcji smartwatchy, z której korzysta Fossil. Do tego swoje miejsce pracy zmieni część zespołu rozwojowo-badawczego i niejako przeprowadzi się do Mountain View.

Zobacz też: Wizja Google Brain z 2005 roku, zanim jeszcze Google Brain powstało!

Oczywiście o samej technologii niewiele możemy powiedzieć, aczkolwiek ewidentnie widać, że Fossil się na tym zna, a ta wiedza jest bardzo potrzebna Google. W końcu Wear OS, czyli dawny Android Wear, przez wielu jest już oceniany jako tonący statek. Powoli, bo powoli, ale ten system umiera ze względu na nie do końca świadome podejście wydawcy. To w tym ma pomóc technologia Fossila, którą kupiło Google — poprawnym rozwoju platformy, z której będą mogli inni korzystać. Na razie nic nie wskazuje na to, że Amerykanie zdecydują się wydać przekładanego z roku na rok Pixel Watcha. Być może ten się w końcu pojawi, ale z pewnością nie ma to związku z przeprowadzonym zakupem.

 

Źródło: Wired





x