Za miesiąc i tydzień poznamy najnowszą serię Galaxy S10, której zadaniem jest przypomnienie konsumentom, że Samsung też wie, co to rewolucje na mobilnym rynku. O samych urządzeniach wiemy już tak dużo, że zwracam uwagę na najdrobniejsze szczegóły, jak chociażby fakt, że Galaxy S10 Plus będzie najchudszym modelem od lat. Niemniej skupiamy się też na bardziej istotnych kwestiach. Tym razem spieszę do Was z informacjami o pamięciach stosowanych w tej rodzinie. Tak, wstępnie już je podawałem przy okazji omawiania cen Galaxy S10, więc niejako mamy do czynienia z weryfikacją z różnych źródeł.

Samsung Galaxy S10 w wielu wersjach, ale z kolejną generacją pamięci operacyjnych

Jak sami widzicie, możliwości będą duże, chociaż trochę boli widok 4 GB RAM w najsłabszym modelu. Niemniej jest to odpowiednik zeszłorocznego Galaxy S9, który oferował też 64 GB wbudowanej pamięci. Teraz zaczynamy od 128 GB. Jednak zamiast na liczbach, skupmy się też na technologii. Domyślamy się już, że seria Galaxy S10 zaoferuje pamięci UFS 3.0. To tyczy się przestrzeni między innymi na nasze pliki. W takim razie przejdźmy do pamięci operacyjnej. Ta też ma przyspieszyć, bo pojawią się kości LPDDR5, które zastąpią stosowane od kilku lat odpowiedniki LPDDR4. W liczbach oznacza to 1,5x zwiększenie wydajności (transfer 51,2 GB/s), a przy okazji zużywają mniej energii o około 30%.

Zobacz też: Czy Apple zareaguje na słabnącą sprzedaż?

Czy LPDDR5 bedzie odczuwalne na co dzień? Niewątpliwie tak. Głównie przy operacjach, które wymagają szybkiego i dużego transferu danych, jak chociażby operacje przy filmach 4K – szczególnie w przypadku ich nagrywania. Nowe kości są też dedykowane do sieci 5G ze względu na ich niższe opóźnienia.

 

Źródło: Phone Arena, Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.