Czy aparat 48 MPx w Redmi Note 7 to oszustwo?

Łukasz Pająk Newsy 2019-01-12

Przedwczoraj, zgodnie ze wszelkimi zapowiedziami, Redmi stało się osobną marką Xiaomi, a nie tylko serią urządzeń. Pierwszym jej reprezentantem jest Redmi Note 7, który oferuje naprawdę wiele za niewiele. Smartfon niewątpliwie dotrze do Polski, ale wśród światowych użytkowników zawrzała pewna dyskusja, czy faktycznie ten telefon oferuje aparat 48 MPx? W końcu mam nadzieję, że każdy wie, iż liczba megapikseli ma ogromne znaczenie? Tak, to nie do końca śmieszny żart. Niemniej idąc tą drogą, wiele osób uważa, że jest oszukanych, bo Redmi Note 7 nie jest w stanie obsługiwać tak dobrych jakościowo zdjęć. Tak, tutaj też pojawiła się ironiczna wzmianka. Jednak jest w tym stwierdzeniu trochę prawdy.

Redmi Note 7 jedną z najtańszych propozycji z wyjątkowym aparatem z matrycą 48 MPx

To ziarenko prawdy dotyczy faktu, że Snapdragon 660, który znalazł się w Redmi Note 7, maksymalnie obsługuje aparaty do 25 MPx. To tylko w przypadku, gdy jest jeden na raz włączony. W momencie, gdy do przetwornika ISP (Spectra 160) spływają informacje z dwóch matryc, to maksymalnie możemy mówić o 16 MPx. W takim razie jak to możliwe, że w omawianym smartfonie pojawia się matryca 48 MPx? To oszustwo, prawda? Oczywiście, że nie, ale żeby to zrozumieć, to trzeba znać zasadę działania aparatów cyfrowych. Dosyć dobrze wyjaśnia to powyższy film, ale jeszcze lepiej poniższy:

Oczywiście to tylko pokazuje, czym tak naprawdę są nowe matryce od Samsunga i Sony, które oferują 48 MPx. Składanie 4 pikseli w jeden gwarantuje wyższą jakość i szczegółowość zdjęć, szczególnie w ciemnych sceneriach. Tym sposobem ostatecznie otrzymujemy fotografię w rozmiarze (nie jakości!) 12 MPx. Podobnie działało to w technologii PureView od Nokii, choć wtedy mogliśmy zrobić zdjęcie w rozdzielczości 38 MPx. W tym wypadku maksymalnie ograniczamy się do 12 MPx.

Zobacz też: Sztuczki i ciekawostki Safari, które powinieneś znać!

Kiedy liczba megapikseli zdjęcia ma znaczenie? W momencie, gdy drukujemy je wielkoformatowo — plakaty, tapety na ściany czy też banery mogą potrzebować większego skupienia na najdrobniejszych detalach, bo będziemy oglądać je w dużych rozmiarach. Jednak na co dzień nie ma to najmniejszego znaczenia, bo i tak w większości przypadków oglądamy je na smartfonach lub telewizorach w rozdzielczości do 4K. To przekłada się w maksymalnym stopniu na około 12 MPx.

 

Źródło: Reddit






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x