Termin premiery Pixeli Lite kolejnym problemem Google?

Łukasz Pająk Newsy 2018-12-28

Google zdecydowanie nie może zaliczyć minionego roku do udanych, jeśli chodzi o utrzymywanie tajemnic do ostatniej chwili. Ok, żadnemu producentowi nie udaje się w pełni zaskakiwać na prezentacjach, ale w przypadku Amerykanów jest zupełnie inaczej. Firma po prostu nie ma kompletnie nic nowego do przedstawienia, bo wszystko jest ujawniane na kilka miesięcy wcześniej. Tak było z serią Pixel 3 i wiele wskazuje na to, że nie inaczej będzie z kolejnymi modelami — Pixel 3 Lite i Pixel 3 XL Lite. Już o nich wiemy praktycznie wszystko, ale oficjalnie poznamy je za kilka miesięcy.

Pixel 3 Lite i Pixel 3 XL Lite już dzisiaj powinny zostać przedstawione

google pixel 3 lite xl porownanie wyglad design

Znamy dokładny wygląd i specyfikację Pixela 3 Lite oraz Pixela 3 XL Lite. O ile nazwy nie są jeszcze w 100% potwierdzone, to zapewne tylko kwestia czasu, aż wyjdą na jaw. Tymczasem dowiedzieliśmy się, kiedy oba smartfony zawitają do oferty Verizon. Stać się to ma wczesną wiosną, więc przed nami jeszcze przynajmniej kwartał oczekiwania na premierę. Oczywiście istnieje możliwość, że firma przedstawi oba urządzenia wcześniej, aby amerykański operator później dołączył nowości do swojego portfolio. Jednak jest to dzisiaj tak niespotykana sytuacja, że równie dobrze możemy mówić o tej samej chwili. Dlatego teraz musimy czekać kilka miesięcy, żeby poznać coś, co już doskonale znamy.

Zobacz też: Xiaomi otrzymuje kolejny rekord Guinnessa!

Należy też pamiętać, że Google niekoniecznie musi być już gotowe do prezentacji omawianych smartfonów. Z pewnością ujawnione dane bazowały na prototypach, które wymagały dopracowania. Dlatego wracamy do kwestii utrzymywania tajemnic — ewidentnie Amerykanie muszą się zastanowić nad pewnymi zmianami w swoich szeregach, jak i firm pobocznych.

Źródło: GSM Arena, Android Police



  • 0001

    Przecież te telefony wyglądają jak te z 2013 roku. Oto kolejny przykład totalnego braku myślenia przez Google. Podobnie było z dziwnym projektem ara, internetem z dronów, a teraz to. 10 lat bym myślał i nie wymyślił bym takich głupot.
    Z pikselami całkowicie odjechali zatracając pierwotną idee.

  • Paweł

    Jak koncern samochodowy pracuje nad nowym silnikiem albo samochodem
    to wszyscy o tym mówią i jest to ok. Jak producent telefonu ujawni (albo wypłynie) to już wtopa.

    • Łukasz Pająk

      Serio porównujesz budowę silnika do budowy smartfona? Dwa różne poziomy abstrakcji. Ujawnianie szczegółów przez producenta jest jak najbardziej w porządku, ale nie wszystkiego.

      • Kelevra1902

        Ale dlaczego nie wszystkiego? Co w tym złego? Jest sobie grupa osób chętnych na zakup:
        – przecieki im się spodobają to zaczekają i kupią
        – przecieki im nie podejdą to kupią co innego i ciężko to będzie zmienić.
        W przypadku braku przecieków stosunek ludzi będzie taki sam… no chyba że przez kilka miesięcy pogodzą się np z posiadaniem niechcianego notcha. Lepsze przecieki niż dlugowyczekiwana premiera przynoszaca zawód.
        Kolejna sprawa to ludzie którzy nie planują zakupu, ale przecieki mogą ściągnąć ich uwagę – w tym wypadku im więcej przecieków tym lepiej (w końcu nie wiadomo co przyciągnie klientów).
        Ostatnia sprawa to portale technologiczne. Dawkuj przecieki i ciesz się darmową reklamą… Kilka razy w miesiącu i to od kilku miesięcy przed premierą. Powiesz więcej? Więcej o tobie napiszą.
        Przeciekami możesz tylko wygrać. Pokazaniem wszystkiego też. A co wygrasz organizując tajemniczą prezentację? Chyba tylko szansę na zaistnienie w memach jak Microsoft w 95 😉

        • Łukasz Pająk

          Tak, to fakt, że przecieki umożliwiają na pewne podejście do rynku. Jednak też go niszczą. To nawet trochę smutne, gdy już dzisiaj wszyscy krytykują Pixele Lite, a Google będzie je przedstawiać jako cudowne urządzenia i udawać, że to zupełnie coś innego, niż w pełni ujawnione urządzenia sprzed kilku miesięcy.

          Też wielką premiera to wielka reklama. Naprawdę mało osób czyta plotki i plany producentów – ich bardziej interesują konkrety po samej premierze. W takich przypadkach z pewnością wpisy nie są zbyt pochlebne, gdy wszystko miało się na tacy wcześniej.

          • Kelevra1902

            Tylko, że jeżeli telefony zapowiadają się słabo to nie pomoże żadna premiera… Nawet jak google zaprosi na nią najlepsze stiptizerki, nawet jak nie będzie przecieków, a sama impreza odbędzie się na najwyższym piętrze Burj Dubai to telefon i tak bedzie słaby i prasa jeszcze tego samego wieczora i tak będzie niepochlebna.

            Jeżeli większość osób nie czyta plotek to ich stnienie nie ma dla nich znaczenia. Gdy ktoś je śledzi to przynajmniej wie co go czeka. Taki ktoś jest świadomy i jeżeli już z przecieków dowie się że telefon nie jest dla niego to kupi coś innego. Żadna premierowa impreza tego nie zmieni.
            No a jak np ktoś jest wielkim fanem google, a od poprzednich pixeli odstraszyła go cena, notch, brak jacka i… zbyt duża pamięć wewnętrzna 😛 to ten ktoś już wie, że może szykować portfel na wiosnę.

            Swoją drogą wyobraź sobie zażenowanie po takiej wielkiej premierze, na której dowiadujesz się, że google za średnie podzespoły, małą pamięć i bardzo możliwe problemy techniczne woła 2,5tys 😛 A tak te zażenowanie mamy już za sobą…

  • Paweł

    Ja się zastanawiam skąd taka potrzeba aby prezentacja telefonu była wielkim show z budowaniem napięcia do poziomu jaki osiąga trzylatek podczas Wigilii kiedy pod choinką leżą nierozpakowane prezenty.

    • Łukasz Pająk

      Po co ujawniać coś wcześniej, jak i tak nie można tego kupić?

      • Variete

        Po to, żeby dać sygnał ludziom, którzy noszą się ze zmianą – „Poczekajcie jeszcze trochę, żebyście później nie żałowali. Może właśnie to jest urządzenie dla Was.”.



x