Wszyscy producenci dążą do pełnej bezramkowości ich urządzeń mobilnych. Jednak nie można od razu wszystkiego przedstawić. Nowe technologie należy wprowadzać falami, aby konsumenci byli gotowi i nie przesycili się nowościami. Ok, tak naprawdę, to producenci mają plany na kilka lat do przodu, ale też nie da się ukryć, że poszczególne elementy wymagają dopracowania. Tak też jest z głośnikami w wyświetlaczach. Niejednokrotnie słyszeliśmy o tym, że firmy chcą porzucić tradycyjne rozwiązania i zastąpić je właśnie poprzez „drgania” ekranów. Teoretycznie tego typu modele już poznaliśmy — Sharp Aquos Crystal i Crystal 2 oraz Xiaomi Mi Mix. Tymczasem przyszła pora na Samsunga.

Czas na głośniki w wyświetlaczach od Samsunga

galaxy s10 samsung

Jak wynika z najnowszych plotek, Samsung ma zamiar przedstawić odpowiednią technologię, która pozwoli wykorzystać wyświetlacze jako źródło dźwięku. Sama technologia komercyjnie ma nazywać się Sound on Display. Najprawdopodobniej ujrzymy ją już na targach CES w Las Vegas pod koniec stycznia. Jednak nie będzie ona zaprezentowana na smartfonach. W roli głównej mają wystąpić telewizory, co daje większe nadzieje na jeszcze lepszą jakość samego dźwięku. Niemniej nie tylko Samsung jest gotowy do prezentacji takiego rozwiązania. Prawdopodobnie zrobi to też LG, które wykorzysta do tego celu 65-calowy telewizor. Dodatkowo kilka chińskich firm też ma zamiar pójść tą drogą.

Zobacz też: Interesujące dodatki do Chrome — ułatwij sobie życie!

Wróćmy do Samsunga i smartfonów. Kiedy poznamy pierwszy, galaktyczny model, który zastąpi tradycyjny głośnik odpowiednikiem w wyświetlaczu? Najprawdopodobniej nie będzie to Galaxy S10, bo już doskonale znamy wygląd tego telefonu. W takim razie Galaxy Note10? Też nie sądzę — pamiętajcie, że firma od pewnego czasu woli tego typu nowości wdrażać w rodzinie Galaxy A, a dopiero później we flagowych modelach.

 

Źródło: GSM Arena, ET News 

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.