Do premiery serii Galaxy S10 dzieli nas już coraz mniej czasu. Same smartfony, bo mają być ich 3, nie stanowią dla nas zbyt dużej niespodzianki, bo wiemy o nich naprawdę wiele. O samym Galaxy S10 Plus już opowiedział Wam dzisiaj Adam. Jednak, co z ramkami w tym modelu? W końcu zostanie on wyposażony w największy wyświetlacz w historii serii Galaxy S. Przy okazji ma też oferować najmniejsze ramki — aparaty mają zostać zatopione w samym ekranie. Tylko jak bardzo będą małe? Przekonajmy się.

Samsung Galaxy S10 kolejnym krokiem w rozwoju — grubość ramek wyraźnie maleje

Ice Universe już przyzwyczaił nas do tego, że dostarcza nam informacji, które Samsung zapewne chciałby pozostawić w tajemnicy do samej premiery. Powyżej widzicie przednie panel Galaxy S10+, które mają ochraniać 6,4-calowy wyświetlacz. Jak ramki wypadają na tle konkurencji? Na to pytanie też odpowiada nam ta sama postać:

Zestawienie z Huawei Mate 20 Pro i iPhone X pokazuje, że… Chińczycy oferują grubszą „brodę”, a w porównaniu do Apple Samsung wypada minimalnie gorzej. Oczywiście należy też uwzględnić, że Koreańczycy nie zastosują wycięcia w wyświetlaczu, które pojawiło się u obu konkurentów. Choć z drugiej strony już wyjaśniałem, że to nie do końca ma znaczenie, bo to wciąż zabieranie obszaru roboczego.

Zobacz też: Czym są Usług Google?

Niewątpliwie Samsung nadrabia ewentualne zaległości, ale czy to lepsze rozwiązanie od dotychczasowych, tradycyjnych wyświetlaczy? Niewątpliwie odpowiedź na to pytanie ukształtuje dwie grupy przeciwników. Z jednej strony postawimy fanów minimalnych ramek, kosztem obszaru roboczego, a z drugiej pojawią się zwolennicy foremnych wyświetlaczy, które w pełni można wykorzystać w każdej aplikacji.

 

Źródło: Twitter, Reddit

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.