samsung ceo shin

Bezprzewodowe ładowanie jest jedną z coraz częściej wykorzystywanych technologii w mobilnych urządzeniach. Obecny rozwój sprawił, że możemy regenerować akumulator w niektórych smartfonach bez użycia irytujących kabli. Jednak dla wielu to dalej przewód jest niezbędny, gdyż odległość, która pozwala na bezstykowe ładowanie ogranicza się do kilku centymetrów.

Według koreańskich mediów, Samsung planuje to zmienić. Obecnie najczęściej stosowana technologia Qi ma swoje wady toteż koreańska firma planuje pójść zupełnie inną drogą. W tym celu indukcja magnetyczna ma zostać zastąpiona rezonansem magnetycznym. W praktyce, według źródeł, będziemy mogli rozmawiać przez telefon, pisać smsy wygodnie trzymając urządzenie, a ogniwo i tak będzie regenerowane. Takiego rozwiązania właśnie spodziewają się konsumenci po przeczytaniu „bezprzewodowe ładowanie”. Powiększenie zasięgu transportowania energii „w powietrzu” pozwoli Koreańczykom ustawić się zdecydowany krok przed konkurencją w tej kategorii.

Współpraca Samsunga z nowozelandzką firmą PowerbyProxi pochłonie cztery miliony budżetu Koreańczyków, a pierwsze urządzenia, które będą korzystać z nowej technologii najprawdopodobniej pojawią się w połowie przyszłego roku. Może nim być któryś z modeli z nowej ekskluzywnej serii F, gdyż premiera S5 spodziewana jest znacznie wcześniej.

 

źródło: Phone Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.