Huawei w tym roku okazał się producentem, który jako pierwszy zaprezentował smartfona z trzema aparatami i tym sposobem zaskoczył wszystkich. Seria P20 okazała się nad wyraz świetna, więc następcy nie mogą być po prostu „dobrzy”. Dlatego przed Chińczykami naprawdę ciężkie zadanie. Wczoraj przedstawiłem Wam charakterystykę aparatów Huawei P30, którą podzielił się z nami Evan Blass. Teraz przyszła pora na poznanie „drobnego” szczegółu, który będzie dotyczył P30 Pro.

Huawei P30 Pro z aż 10-krotnym zbliżeniem optycznym

Brzmi interesująco? W takim razie dodajmy do tego, że pojawi się matryca ToF, która potocznie ma być określana, jako mapowanie świata w 3D – oczywiście to luźne tłumaczenie. Samo ToF naszym stałym Czytelnikom powinno być znane. Ten element ma między innymi wyróżnić specjalną wersję Galaxy S10, ale samo rozwiązanie nie jest niczym nowym — pojawiło się już w Oppo R17 Pro. Jednak wróćmy do 10x zoomu. Czy faktycznie ma być on optyczny? Dużo bardziej prawdopodobne jest rozwiązanie hybrydowe, aczkolwiek najważniejsze są ostateczne wyniki.

Zobacz też: Samsung Galaxy S10 z funkcją podpatrzoną u Huawei.

Niemniej zaczyna nam się kształtować moda na nowości w aparatach na przyszły rok. Producenci na dobre zadomowią się z 3 lub 4 matrycami, w tym wspomnianym ToF. Czy bezstratne zbliżenie obrazu na większą skalę też zostanie dobrze wypromowane? Równie dobrze może się okazać, że wszyscy będą podziwiać to rozwiązanie, gdy pół roku później zaproponuje je Google.

 

Źródło: Reddit, Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.