W tym roku OnePlus zdobył wiele wyjątkowych nagród — wiele z nich słusznie, bo w końcu zarówno OnePlus 6, jak i OnePlus 6T wciąż się wyróżniają w swoim przedziale cenowym. Niemniej ta przewaga powoli niknie, podczas gdy firma najzwyczajniej w świecie zmienia swoją strategię. Powoli kończy się świetne, bezpośrednie podejście do konsumenta poprzez niskie ceny i różne usługi, a zaczyna się pojawiać pompowanie pieniędzy w różnorakie kampanie. Najlepszym, a zarazem najgorszym przykładem jest najnowsza reklama OnePlus 6T.

OnePlus 6T wygląda za dobrze w nowej reklamie

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Zwróćcie uwagę, jak wygląda OnePlus 6T podczas gry w 43 sekundzie powyższego materiału. Jeśli nie chcecie oglądać filmu, to spieszę ze stop-klatką:

oneplus 6t reklama

To zdecydowanie nie jest naturalny wygląd tego smartfona. Ramki w postprodukcji zostały nadmiernie wycięte, a obszar wokół notcha jest użyteczny w pełnoekranowych tytułach. Cóż, jest to najzwyklejsze oszustwo, które ma zachęcić do siebie fanów bezramkowych modeli, nie do końca zaznajomionych z mobilnym rynkiem. Tak się najzwyczajniej w świecie nie powinno robić.

Zobacz też: Xiaomi szykuje kolejną generację swoich wyjątkowych powerbanków.

Podobna sytuacja niedawno spotkało Apple, które zostało pozwane za ukrywanie wycięcia w wyświetlaczu w swoich materiałach prasowych. Producenci ewidentnie nie są jeszcze gotowi na w pełni bezkompromisowe i bezramkowe urządzenia, więc ratują się marketingiem. O ile w przypadku osób interesujących się rynkiem jest to czymś pobocznym, to wciąż od groma konsumentów może się najzwyczajniej w świecie naciąć na minę.

 

Źródło: Facebook/Instagram




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.