samsung galaxy s5

Rozwój mobilnej technologii sprawił, że od dłuższego czasu przyjęło się, iż topowe modele wszystkich producentów mają swoją datę ważności ustawioną na rok. Najlepszy tego przykładem jest Samsung i jego flagowy model oznaczany literką „S”. Jednak okazuje się, że Koreańczycy zmieniają swoją strategię.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Galaxy S4 okazuje się niezbyt udaną słuchawką pod kątem wyników sprzedaży. Małe roszady wprowadzone w stosunku do poprzednika sprawiły, że konsumenci wolą wybierać starszy, tańszy model niż kupować mocniejszą słuchawkę, która obecnie nie jest w pełni wykorzystywana. To najprawdopodobniej ten powód mógł zmusić Samsunga do domniemanej, wcześniejszej prezentacji Galaxy S5.

Spośród nowych technologii, które Koreańczycy zaprezentowali dotychczas możemy wyróżnić nowy czujnik ISOCELL, zaawansowany moduł aparatu 16MPx oraz architekturę 64-bitową. Również pełna obsługa 8-rdzeni niewprowadzona do obecnych modeli z układami Exynos może pojawić się w S5. Poza tym, istnieje możliwość, że Samsung zastosuje obudowę wykonaną z metalu lub zabezpieczy ją przed kurzem i wodą. Któryś z powyższych elementów z całą pewnością powinien trafić do najnowszego topowego modelu, ale nie zapominajmy o nadchodzącej, ekskluzywnej serii „F”.

Ten ruch ze strony Koreańczyków nie powinien nikogo dziwić. To nie pierwszy przypadek kiedy słyszymy, że flagowy model niezbyt długo po premierze będzie miał swojego następcę. Najlepszym tego przykładem jest Xperia Z2 (Avatar), który miał z początku zastąpić swojego poprzednika po zaledwie czterech miesiącach. Ten czas jednak, według plotek, został wydłużony o kwartał. To dalej niewiele.

źródło: GSMArena




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.