samsung ekran wygięty

Niedługo możemy zobaczyć kolejną ewolucję smartfonów. Wszystko wskazuje na to, że w ciągu bieżącego miesiąca ujrzymy urządzenia, które będą posiadały „wygięte” wyświetlacze. Do tej kompetycji szykują się już LG i Samsung. O ile o modelu tej pierwszej korporacji trochę już wiemy to w kwestii drugiego Koreańczyka dopiero teraz możemy coś więcej powiedzieć.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Samsung jest jedną z nielicznych firmy, o których urządzeniach nie wiemy zbyt dużo przed premierą w stosunku do konkurencji. Jednak w Internecie pojawiają się pierwsze dane techniczne, którymi mógłby szczycić się elastyczny smartfon spod szyldu najpopularniejszego producenta urządzeń mobilnych. Nie należy sugerować się powyższą grafiką, gdyż z pewnością nie będziemy mieli do czynienia w pełni wyginającym się urządzeniem – na to jeszcze nie pozwala obecna technologia. Jednak we wnętrznościach omawianego Samsunga najprawdopodobniej znajdziemy czterordzeniowy procesor i 2GB pamięci RAM. Aparat podobno ma posiadać 8MPx matrycę, a przy doświetlaniu zdjęć ma pomagać podwójna dioda LED. Całość ma pracować na systemie Android 4.3 z pewną aktualizacją do KitKata. Najbardziej interesujący element, czyli wyświetlacz, ma prezentować obraz w rozdzielczości 720p, a jego przekątna prawdopodobnie osiągnie 4,7 cali.

W porównaniu do domniemanej specyfikacji LG Z (lub G Flex), produkt Samsunga będzie tylko nawiązywał „wygiętym” ekranem. Obie firmy poszły inną drogą tworząc jedną koncepcję specyficznego smartfona – która będzie lepsza to okaże się w ciągu miesiąca.
 

źródło: GSMArena




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.