Apple też chce się pozbyć wycięcia w iPhone’ach — najwyższy czas na rewolucję

Łukasz Pająk Newsy 2018-11-11

To, co udało się Apple w zeszłym roku, to wypromowanie wycięć w wyświetlaczach. Jednak w przypadku iPhone X można to było jeszcze zrozumieć — zaawansowany system Face ID potrzebuje dodatkowego miejsca. Wielu producentów już niejawnie ogłasza, że to koniec „notcha” za sprawą różnorakich patentów i bardziej oficjalnych zapowiedzi. Wiemy, że Huawei szykuje nowy design, a Samsung ma jeden cel — schować aparat pod ekranem. Podobny ruch może szykować Apple, czego dowodem ma być nowy patent zdobyty przez firmę. Czy to oznacza, że wycięcia w iPhone’ach odchodzą w niepamięć?

Apple też musi się szykować na zmiany — wycięcia w iPhone’ach do odstrzału

Nie liczyłbym na to, że Apple zdecyduje się na wprowadzenie do sprzedaży smartfona w stylu Xiaomi Mi Mix 3, Honor Magic 2, Lenovo Z5 Pro czy też innych tego typu. Amerykanie zostaną przy tradycyjnej bryle, a powyższy patent wskazuje, że wszelkie czujniki, w tym aparat znajdą się pod ekranem. Niemniej pierwsze pogłoski o tej technologii pochodzą z 2012 roku. Tak, 6 lat temu Apple złożyło patent, który dopiero teraz może wejść w życie. Jednak czy wejdzie? W tym momencie do gry wchodzi drugi pomysł, który został złożony w Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych. Ten jest zdecydowanie świeższy, bo pochodzi z 8 listopada tego roku. Tylko tym razem Apple opisuje sposób montażu smartfona, którego wyświetlacz ma wycięty otwór na aparat. Do gry wchodzi coś na wzór Infinity-O od Samsunga.

Zobacz też: Apple nie ma zamiaru już publikować wyników sprzedaży iPhone’ów.

Dodatkowo powyższe rozwiązanie Apple uwzględnia specjalną ochronę wyświetlacza. O ile konkretów nie znamy, to mówi się o specjalnym szkle od Corninga — DVTS. Nie od dziś wiadomo, że Apple dużo inwestuje w twórcę Gorilla Glass. Ba, to szkło by nie pojawiło się na mobilnym rynku, gdyby świat nie ujrzał iPhone’a.

 

Źródło: LetsGoDigital





x