Pamiętacie wychwalanie się faktem, że tłumy czekają na możliwość kupna nowego urządzenia w dniu premiery? Tak, tak, to głównie dotyczyło Apple, aczkolwiek nawiązań do takich sytuacji było tak wiele, że… teraz przyszła pora na Huawei. W przypadku chińskiego producenta możemy mieć do czynienia z czymś więcej niż tylko możliwością kupna nowego smartfona. Otóż w Causeway Point w Singapurze przed 6 rano pojawił się pół kilometrowy sznur ludzi czekających na premierę serii Mate 20.

Długofalowa akcja marketingowa Huawei? Jeśli tak, to niezwykle udana i godna Apple

Skąd takie zainteresowanie? Przede wszystkim Causeway Point ma wyłączność na sprzedaż Huawei Mate 20 i Mate 20 Pro. Jednak coś czuję, że w tym wszystkim duże znaczenie mogła mieć inna akcja Chińczyków, która odbyła się ponad miesiąc temu. Wtedy firma postanowiła rozdać powerbanki oczekującym na otwarcie sklepów Apple i możliwość kupna iPhone’ów Xs. Ta akcja też miała miejsce w Chinach. Jednak, co mówili sami zgromadzeni w kolejce po Mate 20? Głównie zwracano uwagę na pochlebne recenzje, aparaty Leica czy też możliwość ładowania innych urządzeń za sprawą indukcji.

Zobacz też: Czego oczekiwać od Honor Magic 2?

To kolejny przykład, który doskonale pokazuje ogromną zmianę, jaka zaszła w Huawei. Z roku na rok firma tak się rozwija, że Apple schodzi na dalszy plan. Przynajmniej pod względem liczby sprzedawanych urządzeń, bo do zarobków na poziomie amerykańskiej firmy jeszcze trochę brakuje.

 

źródło: cnalifestyle

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.