Xiaomi Mi 8 Lite w kontrastowej wersji kolorystycznej w drodze

Łukasz Pająk Newsy 2018-10-21

Rozwój Xiaomi w tym roku jest… mieszany. Jedne nowości rzucają na kolana, inne sprawiają wrażenie nieporozumienia. W drodze jest Mi Mix 3, który ma szansę stanowić idealne podsumowanie Chińczyków. Niemniej nie samym flagowymi smartfonami człowiek żyje. Doskonale też wie o tym Xiaomi, które znane jest właśnie ze względu tanie propozycje. Firma znana jest z tego, że naprawdę potrafi mieszać w swoim portfolio. Taka seria Mi 8 już na tyle się rozrosła, że nie zaszkodzi jeszcze dodać Mi 8 Lite w nowej wersji kolorystycznej?

Xiaomi Mi 8 Lite w kontrastowej odsłonie wbrew obecnej modzie

Seria Mi 8 to obecnie bazowy Mi 8, Mi 8 SE, Mi 8 Explorer Edition, Mi 8 Pro, jak i Mi 8 Lite. Ten ostatni ponownie pojawił się w TENAA po zdobycie stosownego certyfikatu. Po co? W drodze najprawdopodobniej jest nowa wersja kolorystyczna, którą możecie zobaczyć powyżej. Wyróżnia ją… kontrast czerni i czerwieni. W dobie jednobarwnych, identycznych urządzeń jest to swego rodzaju wyróżnienie na rynku, które warto docenić. W ramach przypomnienia, Xiaomi Mi 8 Lite może pochwalić się następującą specyfikacją:

  • 6,26-calowy wyświetlacz FullHD+ IPS LCD (19:9, notch, 2280×1080, 403 ppi, 82,5% wypełnienia frontu)
  • układ Snapdragon 660
  • 4 lub 6 GB RAM
  • 64 lub 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD)
  • aparaty:
    • przód: 24 MPx
    • tył: 12 MPx (f/1.9( + 5 MPx (f/2.0)
  • akumulator o pojemności 3350 mAh (Quick Charge 3.0)
  • USB-C, Bluetooth 5, czytnik linii papilarnych
  • Android 8.1 Oreo (MIUI)
  • wymiary: 156,4 x 75,8 x 7,5 mm
  • waga: 169 g

Zobacz też: Winamp powraca!

Podoba Wam się powyższa specyfikacja? W takim razie dodajmy, że certyfikowany model Mi 8 Lite w nowej wersji kolorystycznej dodaje do tego 8 GB pamięci operacyjnej. Czyżby szykowała się specjalna odmiana Mi 8 Lite?

źródło: GSMArena



  • Arkot

    kiepska podróba iphone’a

  • Artur Borecki

    Człowieku wróć do szkoły i naucz się konstruowania zdań. Po akapicie od razu wiem kto jest autorem artykułu. Nie wstyd Ci podpisywać się imieniem i nazwiskiem pod kwiatami typu:
    # Firma też jest znana z tego, że naprawdę potrafi mieszać w swoim portfolio.
    # Taka seria Mi 8 już tak się rozrosła, że nie zaszkodzi jeszcze dodać Mi 8 Lite w nowej wersji kolorystycznej?

    • Łukasz Pająk

      Nie wstyd. Nie uważam tego za karygodne błędy. Jednak bardzo dziękuję za uwagi.

      PS. Nie musisz czytać nawet pierwszego akapitu, żeby wiedzieć, kto jest autorem – ten jest powyżej tekstu.

      • Artur Borecki

        Mi byłoby wstyd. A jeśli nie uważasz tego za karygodne błędy to świadczy tylko o Tobie.

        • Łukasz Pająk

          Rozumiem. Też w swoim zdaniu zrobiłeś teraz błąd, więc mam nadzieję, że jest Ci wstyd 🙂

          • Artur Borecki

            Tu chodzi o coś innego, niż wytykanie sobie błędów i heheszki. Działałasz w przestrzeni publicznej, ludzie czytają twoje „teksty”, a masz w dupie to, że posiasz elementarne braki na poziomie szkoły podstawowej w posługiwaniu się językiem polskim. Ale Ci nie wstyd. Dziś w kolejnym z Twoich tekstów znalazłem podobne „kwiaty”. Nie pierwszy raz ktoś zwraca Ci uwagę. Ale zamiast przyjąć krytykę i np. wysyłać teksty do korekty do kumpla lub chcoiaz jeszcze raz je przeczytać przed dodaniem wolisz słowne przepychanki. Może taki poziom twoich tekstów Cię zadowala, może nie, ale nie chce Ci się nic z tym zrobić? Jak dla mnie to jest mierne.

          • Łukasz Pająk

            Przyjmuję krytykę. Dlatego między innymi Ci odpowiadam, a jeszcze częściej dziękuję za zwrócenie uwagi. Jednak dalej nie rozumiem odnoszenia się do mnie, kiedy samemu robi się błędy. Mój tekst jest równie zauważalny, co Twój komentarz. Nie wstyd Ci robić błędy? To nie „heheszek”, a szczere pytanie.

  • Buka37

    Kiedy masz za dużo procków i Ci się nudzi.