Black Shark 2 nadchodzi? Wiele teorii na temat kolejnych smartfonów dla graczy od Xiaomi

Łukasz Pająk Newsy 2018-10-14

W tym roku obrodziło nam w wiele smartfonów dla graczy. Trend zapoczątkowany przez Razera, a niedawno nawet odświeżony w postaci Razer Phone 2, wciąż ma się dobrze, choć odnoszę wrażenie, że nie wszyscy poprawnie rozumieją tę ideę. Dlatego warto wyróżniać tych, co wiedzą o co chodzi. Oczywiście na pierwszym miejscu pojawia się Asus ze swoim ROG Phone. Nie udaje on na siłę smartfona dla graczy, a poniekąd jest nim ze względu na wybrane cechy, jak specjalny system chłodzenia czy też dedykowane kontrolery. To wszystko i jeszcze więcej sprawia, że Tajwańczycy zasługują na pochwałę. Kogo jeszcze warto docenić? Xiaomi i ich Black Shark, który co prawda w mniejszym stopniu, ale poszedł tą samą drogą, co Asus. Tymczasem w drodze jest Black Shark 2, ale czy to na pewno smartfon, na który czekamy?

Xiaomi Black Shark 2 w TENAA i na filmie

xiaomi black shark 2 tenaa

Powyżej widzicie urządzenie, które niewątpliwie jest z rodziny Black Shark i otrzymało certyfikat TENAA. Jednak pierwowzór został zaprezentowany w kwietniu, więc czy to nie za wcześnie na następcę? Ciężko ocenić, patrząc na Xiaomi, które bardzo często prezentuje nowe modele z jednej rodziny, gdzie wyższy numer nie musi oznaczać lepszego urządzenia. Dlatego to, co widzicie powyżej może nazywać się Black Shark 2, ale być słabszy od Black Shark. Za sprawą zdobytego certyfikatu wiemy, że wyświetlacze w obu urządzeniach są identyczne, jak i akumulatory. Niemniej nadchodzące urządzenie jest minimalnie większe w każdej osi. Dlatego pojawiają się też głosy, że równie dobrze może to być budżetowy model, aniżeli prawdziwy następca. Taka teoria ma zdecydowanie więcej sensu. Niemniej, skoro jest to smartfon dla graczy, to nie mogło zabraknąć świecidełek w postaci RGB, prawda? Otóż są:

Zobacz też: Kiedy oficjalnie ujrzymy OnePlus 6T?

Mimo wszystko firma zaprasza nas na specjalne wydarzenie, które nie ma jeszcze terminu, ale wskazuje, że Black Shark opuści Chiny. Póki co dostępność poza Państwem Środka jest bardzo ograniczona. Dlatego też możemy spodziewać się powiązania powyższych urządzeń – możliwe, że firma odświeży swojego smartfona i wyda go światowo. Oryginalny Black Shark mógł jedynie stanowić test rynku, który – jak widać – potrzebuje tego typu urządzeń.

 

źródło: GSMArena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x