Fragmentacja Androida to ogromny problem dla wszystkich – Google, programistów, jak i samych użytkowników. Powtarzamy to wielokrotnie, ale też coraz częściej zwraca się uwagę na to, że ta część rynku zaczyna się dzielić. Zaczynamy rozróżniać poszczególne nakładki producentów, które coraz bardziej odizolowują się od pojęcia „Android”. Jakby nie patrzeć, Google robi dokładnie to samo. Niemniej to ma nikłe znaczenie dla programistów i odbiorców ich utworów.

Google naprawdę dba o swoich użytkowników

Wczoraj Kacper poinformował Was, że iOS 12 jest już na połowie urządzeń od Apple. Ok, w skali Androida to faktycznie dobry wynik. Jednak starszy wiceprezes Google, odpowiedzialny za sprzęt, zwraca uwagę na to, że już ponad 3/4 użytkowników Pixeli korzysta z Android Pie. Tak, tak, od razu zaznaczam, że mówimy o zdecydowanie mniejszej liczbie typów urządzeń, jak i samych egzemplarzy na świecie. Mimo wszystko to pokazuje też, jak małe znaczenie mają Pixele na rynku Androida, który jeszcze nie zauważył najnowszego systemu.

Zobacz też: Co szykuje Apple na premierę nowego iPada?

W takim razie, czy powinniśmy inaczej rozpatrywać fragmentację Androida? Nie, dopóki wszystkie jego odmiany łączy jeden mianownik – wspólny sklep i forma programowania. Można wiele tłumaczyć, ale co to za tłumaczenia, kiedy aplikacje i tak trzeba dostosowywać do tak pofragmentowanego ekosystemu.

 

źródło: Reddit, Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.