Po jakże nudnej konferencji Google warto podsumować to, co najważniejsze. Właściwie to to, co zostało przedstawione, jako nowość. Smartfony, tablet, akcesoria – to wszystko doskonale poznaliśmy na długo przed samym wydarzeniem. Nowością okazała się funkcja Call screen, którą chciałbym jak najszybciej ujrzeć na swoim smartfonie. Jednak do czego to wszystko się sprowadza? Rozmawiaj bez dźwięku poprzez robota na Twoim smartfonie.

Call screen pozwala rozmawiać przez telefon bez słuchania i mówienia

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Na powyższym filmie, od około 1:40, doskonale widać, czym jest Call screen. Google już na tyle dopracowało rozpoznawanie i przemianę mowy na tekst, że pozwala wstawić swoje „roboty” pomiędzy ludzi. Do czego najlepiej można wykorzystać powyższe rozwiązanie? Ja wielokrotnie na różnych spotkaniach otrzymywałem ważny telefon, który nie mogłem odebrać, a takie oprogramowanie pozwoliłoby mi przeprowadzić konwersację bez przeszkadzania zgromadzonym w pokoju. Oczywiście wszystko bardzo interesująco wygląda, ale w języku angielskim. Tradycyjnie na odsłonę dla Polaków będzie trzeba długo poczekać, naprawdę długo.

Zobacz też: Huawe Mate 20X to kolejna interesująca zapowiedź od Chińczyków

Pojawia się kolejne pytanie – czy odbiorcy będą akceptować tego typu rozmowy czy też po usłyszeniu automatu od razu się rozłączą? Niemniej w tym wypadku to tylko kwestia przyzwyczajenia. Oczywiście Google Duplex też jest istotną, tegoroczną nowością, ale to jednak wciąż śpiewka przyszłości, która wymaga dopracowania. Z kolei Call screen to po prostu możliwość zastosowania tego, co od dawna jest znane.

 

źródło: Reddit




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.