Medialny Xiaomi Mi 8 Explorer Edition przeżywa tortury

Łukasz Pająk Newsy 2018-09-30

Xiaomi wydało już tyle wariacji Mi 8, ale i tak to Explorer Edition wzbudza najwięcej emocji. O ile możemy poznać go również jako Mi 8 Pro, to wciąż „EE” zdobywa najwięcej poklasku i zostanie najbardziej zapamiętany. Wszystko przez „oszustwo” pod tylnym szkłem w postaci plastikowej makiety wnętrzności. Czy to ma sens? Czy to oszustwo? Czy to może się podobać? Pytań jest wiele, ale tradycyjnie dla siebie zapamiętałem zestawienie z motoryzacją – wygląda to niczym BMW E36 318 z emblematami M. Mniejsza o to, każdy ma swój gust, ale czy takie zestawienie jest wytrzymałe?

Xiaomi Mi 8 Explorer Edition – czy jest wytrzymały?

Tradycyjne to Zack z kanału Jerry Rig Everything podjął się zadania zniszczenia kolejnego smartfona. Mi 8 Explorer Edition przetrwał próbę, co nie powinno zaskakiwać, ale od razu autor zabrał się do wnętrza. W końcu, jeśli dobrze pamiętacie, to właśnie filmy tego pana poniekąd wypromowały „przezroczyste” klapki. W środku Xiaomi nie odkrywamy nic innego, jak plastik i nalepki – żadnego włókna węglowego, żadnych układów scalonych i ścieżek. Ot, zwykła ozdoba.

Zobacz też: Jeśli szukasz pomysłu na nagrobek, to oto inspiracja.

Czy to się podoba? Kwestia gustu? Czy Xiaomi powinno dalej tworzyć takie modele? Być może, aczkolwiek wolałbym, żeby firma nie okaleczała tak swoich flagowych modeli. W końcu Mi 8 nie był na tyle rewolucyjny, co Mi 8 Explorer Edition, a to ten pierwszy trafiał do konsumentów. EE, jak i Pro dopiero zaczynają się pojawiać na półkach sklepowych, a od premiery bazy minęło już wiele miesięcy.



  • Daniel Reca

    Nie rozumiem tego typu testów, bez sensu jak dla mnie. Niczego nie wnoszą a jedynie szkodzą.

  • Marcin Małecki

    Mi się to osobiście podoba.

    • Tomasov

      Mi też 🙂

  • Michał

    Ciekawe czy z tylu ma dwie kamery ….. czy może jedna z nich jest naklejką 🙂

    • Łukasz Pająk

      Tak robi inny „producent” 🙂

      • Tomasov

        Jaki to dokładnie model? Ciekaw jestem

        • Łukasz Pająk

          Niestety, obowiązuje mnie tajemnica w tej kwestii, ale raczej niewiele osób da się na to nabrać.

  • Sociopath

    Nic nowego…