Co za „promocja”! Darmowy Red Hydrogen One dla najbardziej cierpliwych

Łukasz Pająk Newsy 2018-09-28

Pamiętacie jeszcze, że Red wydało smartfona? Firma znana z niesamowicie drogich, ale w pełni profesjonalnych kamer i aparatów, postanowiła, że namiesza na mobilnym rynku. Faktycznie się to udało, bo o takich opóźnienia w dostarczaniu egzemplarzy klientom nigdy nie było mowy. Jednak pierwsze modele już trafiły do swoich nabywców, czego efektem są wrażenia MKBHD. Tylko niesmak u niektórych może wciąż pozostać, a RED nie chce, aby wciąż oczekujący rezygnowali ze swoich zamówień. Dlatego na Hydrogen One pojawiła się interesująca „promocja”.

Kupiłeś Hydrogen One ponad rok temu? W ramach promocji dostaniesz drugi egzemplarz za darmo

red hydrogen one

W ramach przypomnienia, firma Red otworzyła przedsprzedaż na swojego smartfona w lipcu zeszłego roku. Podstawowy, aluminiowy model został wyceniony na 1200 dolarów (~4500 złotych), a droższy, wykonany z tytanu na 1600 dolarów (~6000 złotych). Producent, co chwilę przekładał termin premiery, ale tańsza odmiana już trafia do klientów. Co z droższą? Pierwsza partia pojawiła się w siedzibie Red, ale założyciel firmy określił ją mianem… katastrofy. Dlatego wysyłka została wstrzymana, a w ramach rekompensaty osoby, które czekają już ponad rok na swój tytanowy model otrzymają… aluminiową wersję. W momencie, gdy tytanowa odmiana dostanie zielone światło, takie urządzenie też trafi do klientów, bez konieczności zwracania „słabszego” egzemplarza. Innymi słowy, za 1600 dolarów „szczęśliwcy” kupili dwa niecodzienne smartfony.

Zobacz też: Shazam już oficjalnie należy do Apple – co to dla nas oznacza?

Chwalimy poczynania Red, chociaż cała otoczka pokazuje, jak firma nie była gotowa na tak rewolucyjny dla siebie projekt. Fakt, że podejście do klientów jest odpowiednie, ale niesmak pozostaje. Być może ktoś z Was jest jednym ze szczęśliwców, który zrobił taki biznes życia?

źródło: GSMArena



  • Szymon L

    Przecież to jest takie szpetne że nawet rzygać się odechciewa…

  • teges

    Za tyle kupię 4 Xiaomi Mi Mix 2s 😉

  • Marucins

    I teraz mamy jak na dłoni, ile są warte te telefony. Te i inne. A ile za nie musimy zapłacić 😀

    • stark2991

      No nie do końca, przy takich akcjach producent może być na zero lub nawet na minus, bo wizerunek ważniejszy. Tytan to jest drogi i trudny w obróbce materiał, więc ta wysoka cena w jakimś stopniu od tego się bierze.

      • Marucins

        A jaki to tytan?
        Tak samo jak Applowskie szafirowe szkło?

        • stark2991

          Raczej prawdziwy, taki jak w Essential Phone

          • Marucins

            🙂

    • stark2991

      No nie do końca, przy takich akcjach producent może być na zero lub nawet na minus, bo wizerunek ważniejszy. Tytan to jest drogi i trudny w obróbce materiał, więc ta wysoka cena w jakimś stopniu od tego się bierze.

  • Martina Neumayer

    W pierwszej chwili myślałam, że ktoś sobie jajca robi i rozsyła jakieś durne scam-maile. Ale info faktycznie jest autentyczne i potwierdzone. Naaaajs! xD

  • variete

    Wtopy są częścią biznesów opartych na podwykonawcach. Wystarczy spojrzeć na to samo podwórko – Google i LG. W tej branży nie istnieje firma, która robi wszystko sama od A do Z. Mitomanów, którzy obiecują złote góry (i nawet potrafią poprzeć to prototypami), a później wykładają się na masowej produkcji, nie brakuje w żadnej branży. Wiadomo, że za teoretycznie (i prawnie) odpowiada za to Red, ale trzeba też brać pod uwagę rzeczywistość.

    • stark2991

      Wiesz co jest najzabawniejsze? Załóżmy że jest taki łańcuszek: firma RED -> podwykonawca obudowy z tytanu -> producent materiału (huta, odlewnia czy cokolwiek innego). W przypadku gdy nawali ostatni to od góry działa czysta spychologia, RED obwinia podwykonawcę, a ten producenta materiału. Opinia publiczna z kolei wini firmę RED 🙂

      • Qba

        I prawidłowo bo to RED wybrało sobie podwykonawców

        • stark2991

          Z pewnością da się przewidzieć, że podwykonawca nawali i RED mimo to zlecił im robotę… Kuba, myślisz ty czasem?

          • Qba

            Tu nie ma nic do przewidywania



x