samsung-logo_110-630x420Jednym z elementów, na którym producenci najczęściej oszczędzają jest obudowa – materiały, jakość spasowania i wytrzymałość. Kilkanaście lat temu stosowano tylko i wyłącznie tworzywo sztuczne, które było na tyle grube i twarde, żeby uznać je za dobry materiał. W dzisiejszych czasach, w których liczy się wspomniana oszczędność i jak najmniejsza waga, producenci nie mogą sobie pozwolić na takie rozwiązania.

Spośród najpopularniejszych materiałów wykorzystywanych do tworzenia obudowy możemy wymienić: aluminium, poliwęglan i plastik. Ostatnie dwa to zbliżone do siebie tworzywa sztuczne, ale materiał wykorzystywany głównie przez Nokię jest o tyle lepszy, że nie mamy do czynienia z odpryskami czy też zarysowaniami, co stanowi ogromną zaletę w stosunku do zwykłego plastiku.

Niemniej jednak i ten ostatni został na tyle dopracowany, aby Samsung skutecznie stosował  ten materiał nawet w topowych modelach (seria Galaxy S/Note). Zalety takiego rozwiązania to zdecydowanie niższa waga i mniejsze koszty produkcji. Mimo wszystko, wielu potencjalnych klientów nie zdecydowało się właśnie na któryś z modeli Koreańczyków, gdyż nie przepadają za śliskim i mało przyjemnym w dotyku plastikiem. To ma się zmienić.

Według najnowszych doniesień, Samsung pracuje w swojej fabryce w Gumi (Południowa Korea) nad nowymi materiałami, które zostaną wykorzystane przy tworzeniu smartfonów w przyszłym roku. Oprócz zmiany plastiku na aluminium z elementami magnezu i poliwęglanu dodatkowo ma zostać stworzony na nowo design wszystkich urządzeń. Dzisiaj myśląc o Samsungu mamy w głowie słuchawki plastikowe z zaokrąglonymi krawędziami i charakterystycznym klawiszem Home.

Pierwszym najpewniejszym kandydatem do roli wprowadzenia nowych rozwiązań budowy urządzeń mobilnych jest Galaxy S5. Czyżby szykował się powrót do czasów tak udanych, ale mało popularnych modeli jakim był na przykład Samsung G800?

 

źródło: Phone Arena
Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.