Korzystanie z najpopularniejszego Androida to żaden powód do chwały

Łukasz Pająk Newsy 2018-09-01

Zazwyczaj posiadanie czegoś popularnego to powód do dumy. Jednak jest od groma wyjątków od tej reguły. Nie inaczej jest w przypadku rynku mobilnego, a w szczególności Androida. W tym wypadku to nawet w większości kwestii popularność w żaden sposób nie idzie w parze z czymś dobrym, wartym uwagi lub po prostu interesującym. Pomijam same urządzenia, weźmy na warsztat różne wydania Robocika, czyli wszechobecną fragmentację tego ekosystemu, które nie niesie ze sobą żadnych zalet. Google właśnie opublikowało sierpniowe dane, a to oznacza… kolejną dawkę „śmiechu” w stronę Amerykanów.

Android Pie ma już prawie miesiąc, ale… fragmentacja jeszcze tego systemu nie widzi

android fragmentacja sierpien 2

Uosobienie pojęcia fragmentacji w przypadku Androida zdaje się być już czymś naturalnym. To nieodłączna część Robocika, daje o sobie znać na każdym kroku i na pewno nie pozwala o sobie zapomnieć – niezależnie od urządzenia, z którego korzystacie. Powyżej możecie zobaczyć zestawienie nowych danych do lipcowych. Zdecydowany przyrost zanotował Android Oreo w swoich dwóch odmianach. Stanowi on obecnie trzeci najpopularniejszy system. Wygrywa dwuletni Nougat, który razem z Marshmallow zaczyna spadać. Jednak wciąż nie widać Androida 9 Pie. Jakby nie patrzeć, jest on oficjalnie dostępny tylko na Pixelach i Essential Phone. Nie można też zapomnieć o nieoficjalnych wydaniach. Jednak to wciąż za mało w tak ogromnej grupie urządzeń.

android fragmentacja sierpien 2

Zobacz też: Samsung wciąż udowadnia, że o Galaxy Note7 trzeba zapomnieć.

Ciekawostka – Android 2.3 Gingerbread wciąż się nie poddaje. Z czego to wynika? Najprawdopodobniej wyłącznie kwestia pomiarowa – nie słyszeliśmy o niczym, co związane z tym systemem i mogłoby wpłynąć na jego rosnącą popularność. Zapewne więcej osób weszło do Sklepu Play na swoich starych urządzeniach.

 

źródło: Android Police



x