Honor też chce pokazać konkurencji, że wycięcie w wyświetlaczu nie musi być wielkie

Łukasz Pająk Newsy 2018-08-15

Wycięcia w wyświetlaczu są modne. Notch zawładnął światem, więc większość producentów śmiało go stosuje. Wpływa to też na wyniki sprzedaży, więc nie dziwne, że Motorola zaprezentowała taki twór, jak P30. Jednak wydaje się, że firmy zaczynają zwracać uwagę na to, że nie wszystkim on pasuje. Dlatego Oppo stawia na delikatne wycięcia. Poniekąd nawiązują one do Essential Phone, więc pierwszego smartfona z notchem. Tymczasem okazuje się, że kolejna, chińska marka planuje podobne rozwiązanie. Honor też chce zmniejszyć wycięcie i przekształcić go w kształt litery V.

Honor 8X lub 8S i jego wycięcie w wyświetlaczu

Nowy kształt notcha nie jest do końca nowy, ale przez wiele osób określany po prostu za lepszy. Nie ukrywam, że jest drastycznie lepszy od tego, co chociażby oferuje Xiaomi Mi 8. Rozwiązanie widoczne powyżej stanowi idealny kompromis pomiędzy chociażby Vivo NEX S i Mi A2 Lite. Trójkąt stara się zmaksymalizować miejsce na wyświetlacz na frontowej powierzchni, a przy tym nie wymaga dużego nakładu na nowe technologie. Jednak wróćmy do tego, co możemy ujrzeć powyżej. Jest to tajemniczy smartfon Honora, który otrzymał certyfikat TENAA. Jak ten model będzie nazywał się ostatecznie? Możliwości jest kilka. Oprócz wspomnianych Honor 8X i Honor 8S, w Sieci pojawiają się jeszcze wzmianki o Honor 8X Max. Z pewnością będzie to średniak – napędzać ma go najprawdopodobniej Snapdragon 636, choć też można spotkać się z informacjami o Snapdragonie 660. Jednak z racji, że to Honor, to równie dobrze może pojawić się odpowiednik od HiSilicon.

Zobacz też: Palm powraca! Poznajcie to maleństwo!

Niewątpliwie ciężko powiedzieć cokolwiek więcej na temat tego smartofna. Nie zapowiada się, aby miał zrewolucjonizować rynek. Niemniej cieszę się, że producenci zaczynają pokazywać zdecydowanie bardziej sensowne rozwiązania na wycięcie w wyświetlaczu.

 

źródło: GSMArena






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x