To powinien być standard, jeśli Twój smartfon źle działa

Łukasz Pająk Newsy 2018-08-12

Kupujesz nowego smartfona, masz na niego przynajmniej rok gwarancji, a nawet 2 lata. Przez ten czas spodziewasz się, że będzie on działał świetnie. Wiadomo, postarzanie produktów istnieje, ale producenci nie chcą, żeby wyszło na jaw w czasie okresu gwarancyjnego. Wtedy to się nie opłaca. Mimo wszystko przydarza Wam się przykra niespodzianka i po niecałym roku urządzenie nagle zaczyna zwalniać. Znasz się na tym, więc zmieniasz oprogramowanie. To w ogóle nie pomaga, a nawet może być jeszcze gorzej. Zgłaszasz to producentowi, a ten… wysyła do Ciebie, do Twojego domu serwisanta, który na miejscu zidentyfikuje problem i postara się go rozwiązać.

Sława ma znaczenie – Pixel zaczyna drastycznie zwalniać? Google wyśle specjalistę

Kim jest Artem Russakovskii? To założyciel Android Police i APK Mirror, więc niewątpliwie postać bardzo znana w świecie Androida. To, co widzicie powyżej to jego Pixel 2 XL, który działa… Nie, działaniem tego nazwać nie można, kiedy jeden z najwydajniejszych smartfonów na świecie ma problem z uruchamianiem aplikacji. Jak się domyślacie, ta wiadomość nie przeszła bez echa i dotarła do Google, a właściwie do ich oddziału PR.

Ciekawe podejście do sytuacji, prawda? Niestety, ale to nie są standardy. Zwykły zjadacz chleba musiałby wysłać telefon do serwisu, aby tam zapewne stwierdzili, że problem wynika z oprogramowania. Wymagane jest jego przeinstalowanie, zrobią to i odeślą egzemplarz do właściciela.

Zobacz też: LG oficjalnie prezentuje Q8!

W Polsce możemy się spotkać z czymś podobnym. Chociażby „ciężarówki” Huawei, które przyjeżdżają do Ciebie. Jeśli w ciągu godziny nie uda się naprawić telefonu, to ten zabierany jest do właściwego miejsca naprawy. Też można pochwalić Samsunga z ich usługi premium z szybkimi naprawami. Jednak to wciąż są wyjątki…

 

źródło: Twitter






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x