Xiaomi Pocophone F1 na zdjęciach – już wiemy, czemu będzie tani i wydajny

Łukasz Pająk Newsy 2018-08-08

Wbrew pozorom Xiaomi walczy o zaistnienie swojej marki na globie. Mimo że fani mobilnego rynku doskonale znają tę firmę, to zauważcie, że w głównej mierze używa się „Mi”, jako uproszczoną formę z wieloma możliwościami rozwinięcia. Niemniej jednak Chińczycy planują stworzyć nową markę – Pocophone. Tak, nie będzie to świetna i przemyślana nazwa w Polsce, aczkolwiek pierwszy model, który niedługo powinniśmy poznać zapowiada się interesująco. To wygląd Pocophone F1 dotychczas stanowił największą tajemnicę. Tymczasem smartfon niemalże w pełni trafił już do Sieci, więc nie pozostaje nam nic innego, jak przedstawić Wam nadchodzącą propozycję od Xiaomi.

Xiaomi Pocophone F1 to połączenie maksymalnej wydajności z niską ceną

Mogłoby się wydawać, że każdy smartfon od Chińczyków to wydajność i niska cena. Jednak Xiaomi się rozwija i marka ma już wyrobioną renomę, którą można wykorzystywać. Między innymi dlatego powstaje Pocophone. Smartfon już wczoraj pokazał się na zdjęciach w Sieci, a dzisiaj dodano do tego kilka filmów – między innymi widoczny powyżej z AnTuTu.

Kluczowe cechy specyfikacji Pocophone F1 to 6,2-calowy wyświetlacz FullHD, Snapdragon 845, akumulator o pojemności 4000 mAh, ale też… system chłodzenia cieczą. To była tylko kwestia czasu, aż firmy zdecydują się na ten ruch. Nie dziwi mnie fakt, że zrobiło to Xiaomi, ponieważ większość tegorocznych modeli tej firmy ma ogromny problem z temperaturami. Przykładem jest Mi A2, którego niedawno recenzowałem. Do tego dołóżmy anodowane aluminium* z tyłu, które niemalże potwierdza, że zabraknie bezprzewodowego ładowania i NFC. Na froncie widać stosunkowo grube ramki, a w wycięciu wyłaniają się aparat (20 MPx), dioda doświetlająca, jak i podczerwień, która zapewne będzie wspomagała odblokowywanie twarzą.

Zobacz też: Huawei Mate 20 Lite ujawniony!

Innymi słowy – Xiaomi Pocophone F1 to zlepek wszystkiego, co firmie może zalegać z dodatkowym chłodzeniem i gniazdem słuchawkowym. Przewidywana cena 420 euro (1800 złotych) może sprawić, że będziemy mieli do czynienia z kolejnym hitem.

 

* – według niektórych źródeł wciąż jest mowa o tworzywach sztucznych zamiast aluminium






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x