Google po raz kolejny podpadło Unii Europejskiej. W przeszłości gigant z Mountain View musiał zapłacić prawie 10 miliardów złotych kary (a dokładniej 2.7 miliarda dolarów) za lepsze pozycjonowanie swoich produktów w wyszukiwarce. Dziś ta amerykańska firma obarczona została kolejną sankcją, która tym razem jest dużo wyższa – Google zapłacić musi aż 5.06 miliardów dolarów (czyli około 19 miliardów złotych). Ała!

Google otrzymuje karę w wysokości 5.06 miliardów dolarów za faworyzowanie swoich usług

Decyzja w sprawie przyznania kary dla giganta z Mountain View ogłoszona została dzisiaj o godzinie 13:00 w Brukseli. CEO firmy, Sundar Pichai, o karze poinformowany został wczorajszej nocy. W czym Google zawiniło tym razem? Unii Europejskiej nie spodobały się układy internetowego giganta z producentami smartfonów, które zapewniały, że aplikacje firmy preinstalowane będą na nowych smartfonach i tabletach. Zdaniem komisarzy obecność usług Google’a w systemie Android zniechęca użytkowników do szukania alternatyw w sklepie z aplikacjami, co może prowadzić do monopolu.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz także: Uważaj na nowego wirusa, który ukrywa się w sklepie Google Play!

Najwyższa w historii Unii Europejskiej kara powinna zniechęcić giganta z Mountain View do stosowania podobnych praktyk w przyszłości. Czas pokaże jednak, czy bardziej opłacalnym wyjściem nie będzie pozostawienie wszystkiego tak, jak w tym momencie.

Źródło: Wall Street Journal

 




Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.