Mapy Google są świetne. W mojej opinii nie ma lepszego, darmowego programu o takiej samej lub chociażby zbliżonej funkcjonalności – nawet, jeśli ograniczymy się wyłącznie do map i nawigacji. Jednak na co dzień nie korzystam z tej aplikacji. Zamiast niej, w sekcji „samochodu” pojawia się ikona Waze, czyli wciąż produktu pośrednio należącego do Google. Czego akurat wolę ten program? Powód jest bardzo prosty – informacje na żywo o wszelkich wydarzeniach na trasie oraz o ograniczeniach prędkości.

Piesze wycieczki, spacery, wypady rowerowe, a nawet podróż komunikacją miejską – w tych wszystkich przypadkach wybieram Google Maps, ale być może niedługo dołączy do tego zestawu samochód. Jak podaje Android Police, ten program czeka mała rewolucja.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

 

Mapy Google na dobre wyprą Waze?

mapy google potwierdzenie zdarzen

Główna różnica w funkcjonalności pomiędzy oboma programami sprowadza się do możliwości raportowania wydarzeń drogowych przez ten drugi. Możemy informować innych o korkach, wypadkach, złej nawierzchni czy też policji. Jakby nie patrzeć, wiele takich informacji potrafi drastycznie wpłynąć na naszą podróż.

Jak widzicie powyżej, w Mapach Google zaczęły pojawiać się nowe komunikaty. Sprowadzają się one do potwierdzania zdarzeń drogowych, które potencjalnie jesteśmy w stanie aktualnie ocenić. Wciąż nie możemy sami zgłaszać poszczególnych wydarzeń, choć tego typu możliwości pojawiają się w kodzie programu.

Zobacz też: Aplikacje w sklepie Play mogą ujawnić Twoje dane!

Czy Mapy Google kiedykolwiek wyprą Waze? Szczerze mówiąc to nie wyobrażam sobie, aby w tym pierwszym pojawiła się możliwość zgłaszania ukrytej policji czy też informowania o przekraczaniu dozwolonej prędkości. Niemniej jednak różnice zaczynają się zacierać.

 

źródło: Android Police




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.