Galaxy S10 z rewolucyjną technologią, która pozwoli jeszcze bardziej zmniejszyć ramki

Kacper Kościański Newsy 2018-06-12

Galaxy S10 jest prawdziwym oczkiem w głowie Samsunga. Pojawi się on już w przyszłym roku, więc czasu nie zostało wcale tak dużo. Nadchodzący flagowiec zostanie wyposażony w rewolucyjną technologię (przynajmniej w smartfonach Samsunga), i miejmy nadzieje, zostanie lepiej dopracowany niż Galaxy S8 czy S9, z którymi wielu użytkowników miało wiele problemów.

Galaxy S10 i przewodnictwo kostne

Całkiem niedawno odbyło się SID Display Week 2018, gdzie Samsung miał swoje stanowisko. Pewna osoba postanowiła je odwiedzić i wypytać pracowników o przyszły smartfon. Z informacji tam zdobytych wynika, że Samsung w Galaxy S10 może porzucić standardowy głośnik do rozmów na rzecz technologii przewodnictwa kostnego (dźwięk podczas rozmów będzie emitowany z całego ekranu), co pozwoli jeszcze bardziej zmniejszyć ramki.

Firma na wspomnianym wydarzeniu pokazała także prototypowe urządzenie z przewodnictwem kostnym w akcji. Według osoby nagrywającej materiał, działa ono bardzo dobrze. Cały filmik możecie zobaczyć poniżej:

Zobacz także: Czy to jeszcze smartfon czy już tablet? Mate 20 Pro z ekranem 7 cali

To jednak nie wszystko – świeży raport prosto z Korei Południowej sugeruje, że ten prototyp za niedługo przestanie nim być, bo Samsung oraz LG planują w przyszłym roku uwzględnić to rozwiązanie w swoich flagowcach. Co więcej, raport podaje nawet dokładne wymiary ekranu w Galaxy S10 – 6,2 cala.

Szerokość pasma transmisji ma się mieścić w przedziale 100-8000 Hz, a dzięki bardzo drobnym wibracjom, dźwięk będziemy słyszeć tylko wtedy, gdy przyłożymy telefon do ucha.

Technologia przewodnictwa kostnego będzie bezpośrednio konkurować tą opierającą się na wibracjach, którą znaleźć możemy np. w Vivo NEX, który został dziś oficjalnie pokazany. Vivo nazywa tę technologię „SoundCasting” i mówi, że w porównaniu do innych rozwiązań audio w bezramkowych konstrukcjach, ich technologia oszczędza energię, redukuje wyciek dźwięku oraz optymalizuje dźwięki o niskiej i wysokiej częstotliwości, dzięki czemu całość ma działać o wiele lepiej od rozwiązań konkurencji. Póki co nie wiemy jak Samsung zamierza to wszystko ugryźć, jednak zakładam, że ich technologia będzie nieco bardziej dopracowana niż ta od Vivo, która z pewnością boryka się z problemami wieku dziecięcego.

Jaki będzie Galaxy S10?

Dziesiątka z przodu zobowiązuje. Samsung z pewnością będzie chciał coś w tym smartfonie zmienić – prócz technologii przewodnictwa kostnego, która najprawdopodobniej tam się pojawi, zmianie z pewnością ulegnie także design. W kwestii specyfikacji nie powinno się wiele zmienić – we wnętrzu S-dziesiątki z pewnością znajdzie się Snapdragon 855 (w Europie będzie to Exynos 9820) i 6 GB RAM-u (Samsung raczej nie pokusi się o 8 GB). Wielką niewiadomą pozostaje kwestia czytnika linii papilarnych – czy trafi on pod ekran, czy może wciąż będzie widoczny na pleckach urządzenia. Niemniej jednak uważam, że jest na co czekać – w końcu Galaxy S10 będzie dla Samsunga tym, czym dla Apple był iPhone X.

A Wy jakie macie oczekiwania co do nadchodzącego flagowca Samsunga?

Źródło: phonearena, własne





x