[YouTube] ZALAŁEM smartfona! Co robić?!

Tymoteusz Pers Newsy 2018-06-08

Smartfon nie jest przyklejony do naszych dłoni, choć z pewnością wielu osobom można by to zarzucić. Gwarancja bezpieczeństwa przy kontakcie z wodą, wśród smartfonów pojawiła się stosunkowo niedawno – mniej więcej od czasów, w których producenci porzucili ściągany tył obudowy.

Elektronika nie lubi wody, dlatego staramy się aby miała z nią jak najmniejszą styczność. Czasami jednak los rządzi się swoimi prawami i nasz smartfon znika gdzieś w głębi jeziora czy głębokiej kałuży. Co w takiej sytuacji zrobić, jeśli chcemy szybko odratować nasze urządzenie?



  • stark2991

    Walę w ciemno – wkładanie telefonu do miski z ryżem nic nie da, to mit. Ryż nie jest w stanie wyciągnąć wody z wnętrza telefonu.
    Po poważnym zalaniu jedyne co uratuje telefon to szybka wizyta w serwisie i czyszczenie w wannie ultradźwiękowej. I pod żadnym pozorem nie uruchamiać telefonu dopóki nie jest zupełnie suchy

    • Tomasz

      Mam z tym doswiadczenie, bo syn swojego galaxy taba 4 raz wrzucil do wanny raz do miski. Na szczescie natychmiast wyciagnal. Po drugie przez gniazdo sluchawkowe nie zdazyla sie nalac woda. Karta sd byla mokra. Oczywiscie otwieramy wszystkie zaslepki i chyba najlepiej byloby go krecic wokol srodka ciezkosci aby to co przez otwory sie dostalo, zostalo wyrzucone. Oczywiscie wylaczamy go. Jest to jednak polsrodek. Przeciez na wylaczonym sprzecie mozna nawiazac komunikacje po usb.
      Nie ma senu nic wpychac do srodka aby woda w to wsiaknela.
      Wiec jedyne co mozna zrobic to czekac na odparowanie. A jesli tak, to jesli nastepuje krazenie powietrza, to odparowanie bedzie szybsze.
      Nie radze klasc sprzetu na sloncu. Nie sluzy to elektronice. Jednak im otoczenie bedzie cieplejsze, tym lepiej. Wlozenie do lodowki bardzo spowolni proces odparowywania.
      Mozna wrecz rozwazyc, czy nie warto podlaczyc ladowania bateri aby od srodka podgrzac powietrze.
      Oczywiscie, jesli z urzadzenia lecialanwoda ciurkiem, to tylko wielodniowe czekanie na samoistne wyschniecie albo od razu wizyta w serwisie.
      Ciekawy aspekt : straty dokumentow i zdjec wraz z padnietym sprzetem. Pamieci mozna przelutowac… Ale czy nie latwiej trzymac te rzeczy na karcie uSD i ja po prostu przelozyc? Trend nie dawania gniazda uSD w wielu sprzetach zakrawa na zmuszaniu do trzymania swoich rzeczy w chmurze, do ktorej jej wlasciciel i sluzby maja dostep. A i wszyscy inni wlamia sie do niej latwiej niz do twojego telefonu w twojwj kieszeni.

      • stark2991

        Z tym podłączaniem prądu do mokrej elektroniki to bym jednak uważał. Nie narobisz tym temperatury, a szkody układom scalonym już tak
        Co do karty SD to… one też się psują 🙂
        Zasada jest prosta – masz istotne dla Ciebie dane, to robisz backup. Nie musi być chmura, każdy ma jakiegoś peceta w domu

        • Tomasz

          Pamietasz afere sprzed rou, jak ktos wyciagnal z chmury i opublikowal zdjecia amerykanskich celebrytek? Na pewno mialy komputer a i tak byl problem nie tylko z miejscem przechowywania ale i dobrym zabezpieczeniem. Twoja rada doskonala, ale statystycznie uzyje jej jednocyfrowy procent uzytkownikow.

          • stark2991

            Afera o której piszesz, to był efekt słabo zabezpieczonych kont tychże celebrytek. Sporo haseł haker po prostu odgadł, wykradł lub ominął używając pytań pomocniczych przy odzyskiwaniu konta. Także sam widzisz 🙂
            A tak poza tym to nie wiem jaki to ma związek z kartami SD? Boisz się zgrywać dane na kompa, bo tam Cię zhakują? 🙂

          • Tomasz

            Ludzie uzyja najlatwiejszej dostepnej mozliwosci.