iPhone X z wadą fabryczną? Cena naprawy powala na kolana

Łukasz Pająk Newsy 2018-05-26

iPhone X jest najdroższym w historii smartfonem Apple. Jeszcze dzisiaj jest wyceniany na niecałe 5000 złotych, co na ponad półroczny model wydaje się absurdalne. Jednak amerykańskie propozycje trzymają swoje ceny. Podobnie, jak to w przypadku chociażby OnePlusa, ale jednak w tym wypadku mówimy o ponad dwukrotnej różnicy w wartości poszczególnych modeli. To też sprawia, że pewne niedomówienia, nie tak wysoka dbałość o szczegóły, czy też gorsza jakość poszczególnych podzespołów mogą zejść na bok, mogą zostać po prostu „wybaczone”. Co innego z iPhonem X – za tę cenę oczekujemy perfekcji, ale czy ją otrzymujemy?

Niewątpliwie Apple w wycenie tego smartfona uwzględniło koszty technologii, która została stworzona – przede wszystkim mowa o Face ID, które okazało się rewolucyjne nie tylko w ramach firmy, ale też całego mobilnego rynku. Mimo wszystko okazuje się, że iPhone X może mieć ukrytą wadę fabryczną. Otóż na forum dyskusyjnym firmy rozpętał się wątek na temat pękającego szkła na obiektywach aparatów.

Siłą rzeczy są to samoistne uszkodzenia, ale Apple… odsyła z serwisu z kwitkiem, tłumacząc się stosowaniem urządzenia w niewłaściwym środowisku. W takim razie jakie jest właściwe? Oto podstawowe dane:

  • Temperatura eksploatacji: od 0°C do 35°C
  • Temperatura przechowywania i transportu: od -20°C do 45°C
  • Wilgotność względna: od 5% do 95% bez kondensacji
  • Wysokość eksploatacji: przetestowano do 3000 m n.p.m.

Jeśli szkło na obiektywach pękło, to jest to wina użytkowania iPhone’a X w warunkach niespełniających powyższych norm. Przypomina to sytuację związaną z zalaniem wodoszczelnych urządzeń, ale też nie trudno się dziwić producentom, że stosują takie praktyki. Jednak w tym wypadku można spodziewać się wady fabrycznej, niezależnej od warunków atmosferycznych.

Zobacz też: Asystent Google dotarł do Polski!

Jeśli uważacie, że takie „szkiełko” można bezproblemowo naprawić, to tak… Jest to jak najbardziej możliwe, ale swoje kosztuje. W przypadku – niedostępnego w Polsce – programu AppleCare+ dla tego smartfona cena naprawy wynosi 99 dolarów (~370 złotych). Jeśli nie, to cena skacze do 549 dolarów, czyli ponad 2000 złotych. Jest to związane z koniecznością rozebrania całego tyłu, który ostatecznie jest droższy od frontu. Być może w tym wypadku warto wybrać wspomnianego OnePlusa 6, którego niedawno zestawiliśmy właśnie z iPhonem X?

 

źródło: Pocketnow






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x