Microsoft porzucił mobilny rynek, jako producent smartfonów. Pozbył się Nokii, zamknął Windows Mobile (Phone) i czerpie zyski z udostępniania swoich usług. Jednak, co jakiś czas można usłyszeć, że firma się zbroi na premierę inteligentnego telefonu z prawdziwego zdarzenia, bez żadnych kompromisów. W przypadku plotek znaczy to tyle, co nic, więc ciężko się ekscytować „Surface Phonem”, skoro słyszy się o nim tyle, że będzie. Takie „nasłuchiwanie” trwa już dobrych kilka lat, więc podchodzimy do niego z dystansem.

Jednak zdobywanie patentów to coś zupełnie innego. W tym wypadku nie mamy do czynienia z najnowszym pomysłem Microsoftu, bo został on złożony w stosownym urzędzie 9 listopada 2016 roku i określa „Urządzenie mające obszar ekranu na zawiasie sprzężony z innymi obszarami ekranu”. Brzmi to pokrętnie, prawda? W takim razie zobaczcie szkice:

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Nie da się ukryć, że potrzeba dużej wyobraźni, aby stworzyć coś takiego. Niewątpliwie patent Microsoftu jest zbliżony do tego, co chce stworzyć Samsung, czyli łączenie wyświetlaczy tak, aby razem tworzyły urządzenie w stylu tabletu. 

Zobacz też: Giganci nieoficjalnych modyfikacji odchodzą na emeryturę.

Na koniec tradycyjnie przypominam – patenty mają to do siebie, że można nimi walczyć. Jeśli producent uzyska zgodę na dany pomysł, to wcale nie musi z niego korzystać. Wystarczy, że w przyszłości ktokolwiek stworzyć zbliżone urządzenie, a walka w sądzie się rozpocznie. Przykre, ale tak działa biznes na najwyższym szczeblu.

 

źródło: Phone Arena




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.