Spotify: z nową aktualizacją niepłacący użytkownicy dostaną funkcję z Premium

Kacper Kościański Newsy 2018-04-24

Spotify jest obecnie najpopularniejszym muzycznym serwisem streamingowym na świecie. Tuż za nim kroczy Apple Music, które jak tak dalej pójdzie, wkrótce może zakończyć dominacje „zielonych”. Właśnie dlatego Spotify wprowadza do swojej aplikacji liczne usprawnienia, by przyciągnąć do siebie jeszcze więcej użytkowników. W nadchodzącej aktualizacji niepłacące osoby zyskają trochę „luksusu” znanego z abonamentu premium.

O co chodzi? A o to, że dla użytkowników korzystających z darmowego planu w aplikacji mobilnej firma przygotowała aż 15 playlist, gdzie będzie działała funkcja „na żądanie”, która pozwoli na odtwarzanie dowolnych utworów, w dowolnej kolejności, a nie tak jak teraz – tylko losowo. Wspomniane 15 playlist to ponad 40 godzin muzyki lub jak kto woli, 750 utworów.

Zobacz także: Material Design 2 pojawi się w Androidzie

Prócz opisywanych zmian, Spotify przeprojektuje swoją aplikację mobilną dla osób korzystających z darmowej wersji, by ta regularnie przypominała im o abonamencie premium. U dołu ekranu znajdą się cztery przyciski: home, szukaj, biblioteka i dedykowany przycisk premium, który będzie przenosił prosto do strony umożliwiającej zakup płatnego planu. Do tego wszystkiego dojdzie także kilka kosmetycznych zmian, takich jak m.in. bardziej zaokrąglone rogi i więcej kolorów. Jako dodatkowy bonus, „darmowi” użytkownicy będą mogli wybierać swoich ulubionych artystów od samego początku.

Źródło: phonearena



  • Łukasz

    Daliby w końcu możliwość wgrywania brakujących utworów do chmury, tak jak jest w GM, AM i Deezerze, może wtedy zyskaliby jeszcze więcej klientów, bo tak naprawdę to tylko tego w Spotify brakuje.

    • Przecież w Premium taka opcja jest od zawsze.

      • jar3ck

        No chyba jednak nie ma 😀
        Apple i Google dają możliwość wgrania 100 tys. utworów, a Deezer chyba 2 tys.

      • Łukasz

        No właśnie nie ma, jest jedynie możliwość przysłania utworów do pamięci urządzenia mobilnego, a to nie to samo co chmura i możliwość słuchania tychże utworów online.

  • jar3ck

    Z własnego doświadczenia powiem, że wybrałem Apple Music z jednego prostego powodu. Otóż AM daje możliwość „ulokowania” w chmurze 100 tys. utworów, których nie ma w swojej bazie. Kto słucha trochę mniej popularnej muzyki, to wie, że w serwisach streamingowych często brakuje jakiegoś albumu, którego mamy ochotę posłuchać. Sam mam w swojej kolekcji całkiem sporo płyt, których próżno szukać w takich serwisach. Ale dzięki AM mogę je zripować w iTunes i dodać do swojej biblioteki. Dzięki temu mogę słuchać ich, gdziekolwiek jestem, dodawać do playlist itp. Mając Spotify, musiałbym zgrać sobie te piosenki albo na kartę, albo do jakiejś chmury. W obu przypadkach musiałbym używać osobnego odtwarzacza do ich słuchania.

  • Vatrax

    Spotify ma niedużo więcej SUBSKRYBENTÓW niż Apple Music, a nie wszystkich userów. Dobry click bite. :/



x