Xiaomi prezentuje potwora, czyli Black Shark dla graczy

Łukasz Pająk Newsy 2018-04-13

Od kilku lat rynek smartfonów bardzo się „spłaszczył”. Nie ma już podziału na modele dla fotografów, dla biznesmenów i tym podobne. Po prostu mamy do czynienia z urządzeniami do wszystkiego. Jednak od zeszłego roku zdaje się kształtować specjalny format telefonów, które są przeznaczone dla graczy. Pierwszym tego typu modelem jest oczywiście Razer Phone. Tymczasem dołącza do niego Xiaomi ze swoim Black Sharkiem.

W przypadku smartfonów dla graczy niewątpliwie najważniejsza jest specyfikacja, więc zacznijmy od niej:

  • 5,99-calowy wyświetlacz IPS LCD FullHD+ (18:9, 97% pokrycia DCI-P3)
  • układ Snapdragon 845
  • 6/8 GB RAM
  • 64/128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (brak MicroSD)
  • aparaty:
    • przód: 20 MPx (f/2.2)
    • tył: 12 MPx (f/1.75) + 20 MPx (f/1.75)
  • akumulator o pojemności 4000 mAh
  • czytnik linii papilarnych, Bluetooth 5.0, Quick Charge 3.0, USB-C (2.0)
  • Android 8.0 Oreo (JOY UI)
  • wymiary: 161,6 x 75,4 x 9,3 mm
  • waga: 190 g.

Niewątpliwie duże znaczenie ma system, który jest swego rodzaju połączeniem czystego Androida i zestawu aplikacji znanych z MIUI. Black Shark ma dedykowany przycisk, który sprawia, że cała moc obliczeniowa jest kierowana na aktualnie uruchomioną aplikację. Ten jednak znajdziemy na dedykowanym akcesorium w postaci padów, które przypominają Joycony od Nintendo dla konsoli Switch. Kontrolery zostały wyposażone w wewnętrzne akumulatory – po 340 mAh na stronę. Dodatkowo pojawił się specjalny system chłodzenia wnętrzności, który wykorzystuje przepływającą cieć do obniżenia temperatury podzespołów o 8 stopni Celsjusza. Skoro mowa o grach i wiemy, że wydajność stoi na najwyższym poziomie, wyświetlacz również może robić wrażenie, a sterowanie będzie odbywać się na kontrolerze to co z dźwiękiem? O tej kwestii Xiaomi też pomyślało i postawiło na dźwięk stereo (Biso).

Zobacz też: Sony Xperia XZ2 Premium może poszczycić się świetnym wyświetlaczem.

Nie pozostaje nic innego, jak wspomnieć o cenie. Po specyfikacji można było się domyślić, że Black Shark będzie dostępny w dwóch wersjach – z 6/64 GB i 8/128 GB pamięciami. Podstawowy model kosztuje obecnie w przedsprzedaży ~390 dolarów (~1350 złotych), a mocniejszy 450 dolarów (~1500 złotych). Nic, tylko czekać na pojawienie się tego smartfona w Europie.

źródło: GSMArena



  • Huba

    Chlodzenie ciecza bylo juz 2 lata temu w galaxy s7 wiec zadna nowość

  • Kuba

    Ciecz trudne słowo, polska język trudna być.

    • ElektronicznyFan

      Haha i dalej nie poprawił. A może faktycznie tam jakiś „cieć” nad tym czuwa 🙂

  • kacper3

    Może przy włączeniu tej funkcji skierowania całej mocy na dana aplikacje messneger będzie działać w koncu ????

    • Buka37

      Jak się na telefon z 1gb ramu to sie nie dziwie…

      • kacper3

        Używam rownolegle iPhone 7+ i s7e, i No czasem na androidzie działa kapryśnie messneger.
        A sugerowanie od razu, ze ktoś ma słaby telefon jest śmieszne. Wiele osób nie może sobie pozwolic na takie wydatki, wiec czasem warto się zastanowić dwa razu nim coś napisze 😉

        • Kamil Gaweł

          Nie „na androidzie” tylko na samsungu, budżetowe xiaomi działają lepiej jak padaczka w postaci S7. Mówi to użytkownik samsunga S7.

        • Buka37

          Jest messenger lite, poza tym najtańsze telefony aktualnie mają od 2 do 3 gb ram, ja rozumiem, że ludzie się nie znają na telefonach i kupują za 1 zł w abo za 30 zł. Potem jest płacz i zgrzyt po miesiącu. Wydatki wydatkami, wtedy kupujesz zwykly telefon (raczej ludzie nie myślą o tego typu wydatkach, bo przecież są ważniejsze rzeczy). Android po prostu nie ma sensu na budżetowych urządzeniach. Trochę źle napisałem, ale i tak mnie to śmieszy. Kupno dobrego i taniego telefonu nie jest wyczynem, wystarczy wpisać jedną frazę w wyszukiwarkę.

    • teges

      Już Mi6 sobie daje radę

  • Pomijając to, że to ustrojstwo jest podczepiane, to nie ma żadnego podobieństwa do joy-conów.

  • Pabliell

    Wygląda ciekawie, ale poza tym nie wyróżnia się od innych flagowców. Lepszym akcesorium byłby chyba już pad z uchwytem na telefon, ale to tylko moje zdanie.

    • Łukasz Pająk

      Nintendo Switch jest bardzo chwalone (z kilkoma wyjątkami) za Joycony, więc wydaje się to atrakcyjne rozwiązanie.