Samsung nie zmienił drastycznie Galaxy S9 w stosunku do Galaxy S8. To delikatna ewolucja, która głównie obejmuje lepszy aparat z możliwością zmiany fizycznej wartości przysłony. Do tego dochodzą lepsze głośniki, wyświetlacz i wszystko, co tylko możliwe. Niektóre w większym, niektóre w mniejszym stopniu. Jedną z teoretycznie mniejszych zmian jest system – Android Oreo na dzień dobry. Tak, Galaxy S8 też otrzymał ten system, ale bez projektu Treble. Oficjalna premiera Androida P dopiero przed nami, ale nieoficjalni deweloperzy już przyjrzeli się możliwościom Galaxy S9.

Pierwsze efekty już są i są one analogiczne do wielu modeli Huawei i Xiaomi, które otrzymały wsparcie dla Treble. Otóż najnowszy, flagowy model Samsunga z Exynosem na pokładzie może pracować pod kontrolą czystego Androida Oreo (AOSP). Nic nadzwyczajnego? W takim razie dodajmy, że jest on w pełni sprawny. W przypadku Galaxy S8 do dzisiaj się to nie udało. Oczywiście nie ma ideałów, więc czysty system niesie ze sobą pewne wady – samo urządzenie działa gorzej i nie wszystkie moduły są natywnie zaimplemetnowane, np.: skaner tęczówek. Kolejnym problemem jest wymaganie odblokowanego bootloader i wsparcie dla protokołu fastboot. To sprawia, że Galaxy S9 ze Snapdragonem jeszcze długo nie doczeka się czystego systemu.

Galaxy S9 nie bad nope

Jednak Samsung ma też powód do wstydu. Jak informuje Android Police, Galaxy S9 jest kolejnym smartfonem Koreańczyków, który nie wspiera bezobsługowych aktualizacji. Te zostały wprowadzone razem z Nougatem, więc w 2016 roku. O ile w przypadku Galaxy S8 ten brak można było jeszcze przeboleć to najnowszy model powinien zostać zaprojektowany z dwoma instancjami systemu. To pozwala na „aktualizacje w tle”. Pobierasz zmiany producenta i nie musisz czekać X minut na ich instalację. Wszystko odbywa się niejako na równoległej wersji systemu. Jak poprawki zostaną już wgrane to wystarczy ponownie uruchomić urządzenie. Czyli zamiast czekać kilka do kilkunastu minut na wdrożenie nowego oprogramowania to zostajesz bez telefonu na kilkanaście sekund.

Zobacz też: Ilu użytkowników iPhone’ów zmieni w tym roku swojego smartfona?

Łącząc oba powyższe fakty docieramy do pewnego problemu… Google może wymyślać wiele nowości, ale co z tego, gdy producenci mają je w poważaniu? Analogicznie wygląda sytuacja z projektem Treble – fajnie, że Samsung Galaxy S9 i wszystkie inne modele z Oreo mają odosobnione części systemowe i „modyfikacje”. Jednak nic z tego nie będzie, jeśli firmy nie zdecydują się faktycznie z tego korzystać. Tak prawdopodobnie będzie, ale w tym momencie otwierają się drzwi dla nieoficjalnych deweloperów, co już nie raz udowodnili. To niejako dla nich Google stworzyło Treble, bo od groma modelów zyskało nowe życia. Tak, wszelkie zalety tego rozwiązania można nieoficjalnie przenieść starsze urządzenia.

 

źródło: Android Police, XDA-Developers

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.