Czyżby Apple zrozumiało, że musi sprzedawać tańsze produkty?

Łukasz Pająk Newsy 2018-03-05

Nie da się ukryć, że Apple celuje swoimi produktami w segment premium. Widać to chociażby po ich cenach, na które składają się duże marże i koszty marketingowe. Jednak wystarczy, że Amerykanie zdecydują się zaprezentować coś stosunkowo tańszego i od razu przynosi to ogromne efekty. Wystarczy przypomnieć przykład zeszłorocznej premiery 9,7-calowego iPada, który okazał się najtańszym w historii. To od razu sprawiło, że rynek tabletów odżył.

Wiele wskazuje na to, że Apple szykuje kolejny stosunkowo tani produkt. Tym razem mowa jest o MacBooku Air, czyli linii lekkich i cienkich laptopów. Obecnie najtańszy reprezentant tej rodziny kosztuję 999 dolarów (~3500 złotych), a w Polce 4799 złotych. Jak na 13-calowego notebooka to sporo. W drugim kwartale bieżącego roku mamy poznać tańszą propozycję na 10. rocznicę marki. Siłą rzeczy zostanie ona ograniczona technicznie. Być może Apple zdecyduje się na zastosowanie układów opartych na architekturze ARM, którą niedawno bardzo poważnie zainteresował się Microsoft.

Zobacz też: Przypomnij sobie, jak zmieniał się design Sony przez ostatnie lata.

Poznaliśmy taniego iPada, szykuje się tani Macbook, więc czas najwyższy na odpowiedni telefon. Oczywiście „tani” to pojęcie względne – konkurencja zbliżona technicznie z pewnością będzie jeszcze tańsza. Jednak z pewnością nadchodzący model umożliwi poznanie ekosystemu Apple szerszej grupie odbiorców.





x