Jeden znak potrafi zamrozić kilka aplikacji na iOS 11

mm Kamil Lewicki Newsy 2018-02-15

Apple ma mały problem z najnowszą wersją swojego systemu operacyjnego na smartfony. Okazuje się, że wysłanie jednego znaku może uniemożliwić korzystanie nam z kilku znaczących aplikacji, m.in. z iMessage.

Jeden znak i iMessage już nie włączysz

Otrzymanie jednego znaku z języka indyjskiego (telugu) na iPhone z systemem iOS 11.2.5 powoduje, że takie aplikacje jak iMessage, Facebook Messenger, WhatsApp oraz Gmail nie będą potrafiły się włączyć. Aplikacje będą próbowały się uruchomić, lecz ciągle będzie je męczył restart. Możecie zobaczyć to na poniższym wideo.

Zobacz też: Xiaomi Redmi Note 5 Pro oficjalnie zaprezentowany

Na szczęście wystarczy, że inny znajomy wyśle nam normalną wiadomość, pozbawioną indyjskich znaków, a wtedy nie powinno być problemu z uruchomieniem danej aplikacji. W wersji beta iOS 11.3 omawiany problem już nie występuje, więc prawdopodobnie w finalnej wersji również nie będzie. O ile Apple uda się taki stan utrzymać.

źródło: Twitter



  • maxprzemo

    A co się stanie jak dodam ten znak do nazwy Hotspot Wi-Fi na telefonie z Androidem?
    Każdy telefon z iOS w pobliżu który będzie miał włączone WiFi odczyta ten znak. I co się stanie?

  • Ojej, przecież dokładnie tak samo było z emotikonką wysłana w iMessage jakiś czas temu 🙂 No, rzeczywiście, naprawili ten błąd po byku 😉

    • Michał

      Minie kilka dni i poprawia. Na andku o jakichkolwiek poprawkach możesz sobie pomarzyć.

      • Oczywiście, że mogę sobie pomarzyć, bo na Androidzie jeszcze nie było takich numerów.

  • Karls

    Czytając internetowe doniesienia można odnieść wrażenie, że mając iPhona strach odbierać wiadomości do znajomych. Jak się trafi jakiś śmieszek to albo wyśle link do filmu, który wykłada cały telefon, albo wyśle coś w sms-ie co wywiesza messages albo jak poprzedni wariant tego bugu, po prostu zrestartuje telefon. Dokąd ten Apple zmierza? Kiedyś to były telefony stabilne jak skała czego raczkujący Android niewątpliwie zazdrościł. Teraz jakby role się odwróciły – Android stał się produktem dojrzały a iOS… no właśnie, przejrzałym jak jabłko, które za długo poleżało?

    • teges

      Nie musisz odbierać, wystarczy że dostaniesz taką wiadomość i nie musi pochodzić od znajomego 😉

      • No tak wykraść adresy email Apple ID, powysyłać na te adresiki literki i iPhone’y popadają 😉
        PS. Ciekawe ile jeszcze takich literek jest po, których tak pada iOS.

        • teges

          Ciekawe czemu Android nie ma takich magicznych literek.

          • Hmm… Może, dlatego, że programiści dopracowali system pod tym względem?
            Nie, nie, to raczej niemożliwe, przecież to Android ( ͡° ͜ʖ ͡°)

          • teges

            Jedna z niewielu funkcji, które ma iOS, a nie ma Android 🙂

    • Michał

      Chodzi Ci o najnowszą wersję androida zainstalowaną na 0.3% urządzeń?

      • A co ma wersja Androida to restartów jak głupia literka/emotka na iOS? Na Androidzie odbierzesz każdy znak i tam jakoś restartów nie ma.

      • Android jest dość dojrzałym systemem już od wersji 5.0/5.1 (zależnie od tego, czy na danym sprzęcie 5.0 było słabe czy nie – widziałem skrajne przypadki). Nawet licząc od 6.0 to 55,6% urządzeń, a wliczając 5.1 to już równe 75%.

        • Michał

          O ten dojrzałości i stabilności już nie raz słyszałem. Miałem sgsiii i lg g3. Oba miałem czasem chęć o ścianę rzucić.

          • Tak bardzo z sensem… S3 jest z czasów sprzed opisanej przeze mnie dojrzałości systemu, i skończył chyba na 4.3 czy 4.4, w dodatku zasyfionym pierdylionem dodatków od Samsunga. Jak ja się irytowałem działaniem dość lekkiego Sense na 4.3, to nie dziwię się irytacji S3. Tylko że nie ma ona absolutnie nic do rzeczy w kwestii obecnej formy Androida. G3 było po prostu za słabe jak na swoją rozdzielczość – LG to schrzaniło od strony sprzętowej.

            Na takiej samej zasadzie ja mógłbym napisać, że lagi i spowolnienia w Androidzie nie istnieją, bo moje M7 i Nexus 9 i mamy Xperia Z i LG G4 ich nie mają/miały. Tylko że tak nie piszę i nie będę – nie jestem tak skupiony na własnych doświadczeniach, żeby ignorować ogólny obraz. I nie staram się dopasować przykładów pod tezę, więc nie pomijam też swoich doświadczeń mówiących co innego – np. Nexusa 7, który prezentował pokaz slajdów, a nie normalne działanie. Wiem z czego to wynikało, i nie była to ułomność Androida, a Nvidii i Google.

            W skrócie „a ja miałem i mi lagowało!”… nie. To żaden argument. Ogólna sytuacja jest taka, że Android jest obecnie normalnie działającym systemem, od czego, jak od chyba każdej normy, zdarzają się czasami wyjątki.
            I nie, nie jestem fanem Androida – ale mimo że go nie lubię, to nie jestem też jego wrogiem. Za to jestem wrogiem takiego pitolenia aby tylko czemuś dowalić, nieważne że bez sensu. A odnoszę wrażenie, że sensem twoich komentarzy jest wyłącznie hejt Androida.

          • Michał

            Dla mnie jest to argument. Miałem używałem i byłem zawiedziony. Przed kupnem naczytałem się komentarzy w internecie jak to wszystko bezproblemowo i fantastyczne smiga a potem zderzyłem się z rzeczywistością. Ligi, restarty i ciągle „aplikacja xxx została zatrzymana” Wybacz ale jak zaburaczony musi być system żeby aplikacja TELEFON albo PHOTO albo KONTAKTY zaliczyła glebę.

          • No nie wiem. Jak dla mnie to oczywiste, że ta sama rzecz (system) w różnych warunkach (telefonach) może działać mocno inaczej. Każda aplikacja może zaliczyć glebę, jeśli jest źle napisana – a w Samsungu i LG na 100% nie były to oryginalne aplikacje Androida, tylko twory producentów. No i nadal, to stary przykład i wyjątkowo skopany przykład, więc nadal słaby argument. Żeby kupić G3 i narzekać na działanie to trzeba było chyba nie sprawdzić żadnej recenzji, a to niemal pchanie się w problemy.

          • Michał

            Mie wiem czyje to były aplikacje. Najważniejsze funkcje telefonu sie wykładały. Obecnie mam jako nawigację galaxy s6 i dalej to samo. Dodatkowo Google play potrafi sie wykrzaczyc. Niestety jako nawigacja android nie ma sobie równych. IOS nie ma przy nim szans.

          • Ech, a było nie kupować Samsunga 😀 No serio, nie ma to jak narzekać na działanie Androida i kupić telefon marki, która radzi sobie z tym chyba najgorzej spośród znanych producentów. Na moim HTC wykrzaczenie się jakiejś aplikacji to ewenement, a już szczególnie systemowej. Na Nexusie podobnie, z wyjątkiem dziwnej sytuacji ostatnio, gdzie chyba częściowo sam coś popsułem – i to mimo tego, że ten Nexus ogólnie sprawia wrażenie znacznie mniej dopracowanego niż HTC.

      • Karls

        Wystarczy coś od 5.0 w górę. To jest tak na prawdę ten kamień milowy w historii androida kiedy skończyła się pewna epoka i też ten punkt przegięcia od kiedy już myślę, że obiektywnie możemy mówić, że Android przeskoczył iOS w kwestii stabilność/odbugowania. Dla ścisłości obecnie androida 5.0 lub nowszego posiada 82,3% aktywnych urządzeń (dane z przed kilku tygodni). I tu jeszcze warto dodać, że najlepiej to ocenić na telefonie, który został wydany z Androidem LL w dniu premiery, bo aktualizacje producentów czasem bywają jak u Apple – softowe postarzanie produktu – no i wtedy masz trochę zakrzywiony obraz sytuacji.

  • s90

    Apple to kupa 🙂

    • fckUeve

      A nie Japko?

      • Karol Makowski

        Szarlotka z jelita 🙂