Sony od dawien dawna korzysta wyłącznie z wyświetlaczy LCD. Znajdziemy je we wszystkich smartfonach Xperia. Ma to swoje wady i zalety, ale dzisiaj niewątpliwie lepszym rozwiązaniem są panele OLED. Japończycy powinni niedługo przestawić się na nowe proporcje ekranów (18:9), a w tym wypadku IPS wypada kiepsko, gdy aplikacje pracują wyłącznie w stosunku 16:9. Sony zdaje sobie z tego sprawę i zapewne znowu powiemy, że lepiej późno, niż wcale, ale niedługo doczekamy się Xperii z panelami OLED.

Już w zeszłym roku mogliśmy usłyszeć, że japońska firma planuje taką zmianę, ale póki co nie doczekaliśmy się urzeczywistnienia tych plotek. Xperie wciąż prezentują obraz na wyświetlacza IPS LCD. Są one dobre, ale do konkurencji im daleko. Tymczasem okazuje się, że Sony szuka specjalistów do tworzenia sterowników i samej integracji ekranów OLED. To może oznaczać, że jeszcze w tym roku poznamy stosowny model, który porzuci LCD. To również oznacza, że najbliższy flagowy model, który ma zostać zaprezentowany na targach Mobile World Congress może nie doczekać się tak drastycznych zmian względem poprzedników. W tym wypadku to wyłącznie gdybanie, ale składa się ono w jedną, sensowną całość.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: Nowe smartfony Xiaomi trafiły na polskie półki sklepowe.

Pamiętamy, że Sony chce zrewolucjonizować swój design. Równocześnie spodziewaliśmy się, że zmienią się wyświetlacze. Jest to bardzo możliwe, ale wciąż będą one wykorzystywały technologię LCD mimo że JDI – dostawca ekranów dla Japończyków – ma w swoich zasobach odpowiednie panele OLED.

 

źródło: Xperiablog




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.