Mapy Google kontra Apple – która aplikacja jest lepsza?

Kacper Kościański Aplikacje 2017-12-21

Mapa w smartfonie to zdecydowanie jedna z najprzydatniejszych aplikacji, jaką możemy zainstalować. Obecnie na rynku królują dwaj giganci, którzy mają w swoim portfolio odpowiednie programy – mowa oczywiście o Google i Apple. Co prawda Apple Maps dostępne są wyłącznie dla użytkowników sprzętu z logiem nadgryzionego jabłka, podczas gdy firma z Mountain View nie ogranicza dystrybucji swojego programu tylko na urządzenia z Androidem. To sprawia, że posiadacze iPhone’ów często głowią się nad wyborem odpowiedniej dla siebie nawigacji.

Bloger Justin O’Beirne znany ze swojego wkładu w Mapy Apple przeprowadził test, w którym porównał obie aplikacje. Przedsięwzięcie polegało na wędrówce po terenach Illinois oraz sprawdzaniu w obu programach, która z nich jest bardziej dokładna. Cóż, zaskoczeniem nie będzie, jeśli powiem, że Mapy Google zwyciężają w każdym możliwym aspekcie, okazując się być o wiele bardziej dokładne i pokazując miejsca, których u konkurenta próżno szukać. W Apple Maps jak u innych, mniej znaczących graczy najbardziej rzuca się w oczy brak oznaczeń budynków, przez co odstają oni od Google, któremu udało się wyłapać absolutnie wszystko.

Jednak jeszcze kilka lat temu sytuacja nie była tak kolorowa, a Google Maps nie było aż tak dokładne. Wraz z upływem czasu, firma stopniowo wypełniała pustki poprzez dodawanie coraz to więcej miejsc i przykuwając uwagę do najdrobniejszych szczegółów. Dlatego to propozycja od giganta z Mountain View wyrosła na lidera w swojej kategorii. Zważając na obecne różnice w kwestii dokładności obu programów, śmiem wątpić, że Apple uda się kiedykolwiek dogonić konkurenta.

Zobacz też: Android Oreo dla Galaxy S8 i S8+ już w Polsce!

Cały test został przeprowadzony w Stanach Zjednoczonych, co dla obu firm jest jednym z najważniejszych rynków zbytu. Skoro Apple Maps w swoim rodzimym państwie funkcjonuje tak kiepsko, to strach pomyśleć, ilu miejsc brakuje na polskich terenach.

 

Źródło: Justin O’Beirne






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x