Samsung porzuci Face ID w Galaxy S9 na rzecz lepszego skanera tęczówek?

Łukasz Pająk Newsy 2017-12-11

Skanery biometryczne na dobre zadomowiły się w urządzeniach mobilnych. Zaczęło się od iPhone’a 5s, chociaż zdecydowanie wcześniej w smartfonach mogliśmy znaleźć czytniki linii papilarnych. Dzisiaj niemalże każdy model może pochwalić się takim rozwiązaniem, chociaż Apple poszło o krok dalej. Firma zrezygnowała w iPhonie X ze skanera dermatoglifów na rzecz rozpoznawania twarzy – razem z jej głębią. Wiele plotek wskazywało na to, że Samsung pójdzie za ciosem i również zaprezentuje swoją alternatywę.

W Galaxy S8 i Note8 spotkaliśmy się ze skanerem tęczówek, ale – obiektywnie patrząc – jest to zdecydowanie mniej wygodne rozwiązanie w stosunku do czytnika linii papilarnych i Face ID. Spodziewaliśmy się, że w przyszłym roku Koreańczycy zdecydują się na zatopienie skanera dermatoglifów pod wyświetlaczem. Z pewnością nie stanie się tak w Galaxy S9 – niemalże wszystkie źródła są zgodne, że ten znajdzie się pod podwójnym aparatem z tyłu urządzenia. Niewiele też słychać na temat rozpoznawania twarzy w trójwymiarze, które mogłoby konkurować z rozwiązaniem Apple. Z kolei coraz więcej możemy usłyszeć o ulepszonym skanerze tęczówek. Przede wszystkim zmieni się obiektyw odpowiedzialny za rozpoznawanie użytkownika – obraz urośnie z 2 MPx do 3 MPx. To ma pozwolić na zdecydowanie szybsze i pewniejsze decyzje – nawet, jeśli właściciel założy okulary, będzie ruszał oczami czy też warunki oświetleniowe będą niewłaściwe.

Zobacz też: Który operator oferuje najwięcej Internetu?

W mojej opinii skanery tęczówek działają dobrze. Problemem jest konieczność odpowiedniego ułożenia urządzenia, co nie jest wymagane w przypadku czytników linii papilarnych. Dlatego mocno kibicuję firmom, które starają się wprowadzić tego typu skanery biometryczne scalone z wyświetlaczem. W przypadku Samsunga może to oznaczać premierę Galaxy Note9 lub Galaxy X.

 

źródło: KoreaHerald





x