Amerykańska firma nie jest zadowolona z progresu Samsunga i ma z nim coraz większy problem, gdyż ten ostatni cały czas powiększa swój i tak już duży udział na rynku telefonów z Androidem. Pewnie dlatego też postanowiono puścić w obieg kolejne informacje o X-Phone, który ma przyćmić nadchodzącego Galaxy S4. Według plotek smartfon Google/Motoroli ma mieć wymiary 131.2 x 66.7 x 7.9 mm 4,7-calowy ekran wyświetlający obraz w jakości 1080p, procesor NVIDIA Tegra 4i, dwie kamery: tylną o rozdzielczości 16 MP oraz przednią – 5 MP, która będzie miała sensor światła oraz funkcję przewijania wzrokiem. Oczywiście, należy do tych informacji podchodzić z dystansem. Przy okazji można też porozważać – urządzenie ma wymiary podobne do Motoroli RAZR Maxx HD (131.9 x 67.9 x 9.3 mm) oraz ekran tej samej wielkości, jednak jest cieńsze, co prawdopodobnie przełoży się na zastosowaną pojemność akumulatora. Kolejny ciekawym faktem jest to, że nie podano użytej wersji systemu. Czyżby Google chciało nam pokazać telefon z Key Lime Pie? Więcej informacji pojawi się zapewne na Google I/O. A który telefon Was bardziej interesuje – Galaxy S4 czy X-Phone? AKTUALIZACJA Doszły nowe słuchy o nowym smartfonie Google. Według nich urządzenie ma mieć 5-calowy ekran wyświetlający obraz w jakości 1080p, przednią kamerę o rozdzielczości 10 MP oraz nieznany dwurdzeniowy procesor Qualcomma. Jak widać, jest tu wiele sprzeczności w porównaniu z poprzednimi plotkami, co potwierdza tylko, że amerykańska firma chce narobić jak najwięcej zamieszania i odwrócić uwagę od nowego flagowca Samsunga. źródło: androidauthority.com

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]



Herman Żatuchin