Android nie jest systemem uwielbianym przez fanów prywatności w sieci, lecz z wersji na wersję coraz bardziej się on rozwija i spotyka go coraz więcej dobrych zmian. Wszystko zaczęło się jakiś czas temu od możliwości zarządzania uprawnieniami, a gigant z Mountain View tym razem posuwa się jeszcze dalej – chce on, by każda aplikacja korzystająca z prywatnych danych użytkownika informowała go o tym w stosownej polityce prywatności.

Na czym polega ta zmiana?

30 stycznia 2018 roku w życie wejdzie najnowszy pomysł Google’a na ochronę prywatności użytkowników – każda aplikacja korzystająca z prywatnych danych właściciela telefonu (czyli np. adresów e-mail lub numerów telefonów) będzie musiała wyświetlić mu swoją politykę prywatności. Jeśli wymóg ten nie zostanie spełniony, to system Android ostrzeże o tym użytkownika za pomocą usługi Google Play Protect lub odpowiedniego komunikatu na stronie sklepu. Warto pamiętać o tym, że każde dodatkowe uprawnienie, które nie wynika z zasady działania aplikacji, będzie musiało być wytłumaczone przez twórcę programu – w innym wypadku program może zostać zawieszony w sklepie Google Play.

Zobacz też: Facebook zadba o bezpieczeństwo Twoich dzieci.

Dlaczego zmiany wejdą w życie dopiero za nieco mniej niż 60 dni? Jest to spowodowane faktem, że programiści muszą dostosować swoje aplikacje do nowych standardów, co może zająć trochę czasu. Nowe zasady ochrony prywatności użytkowników w sklepie Google Play zdecydowanie są dobrą decyzją dla wszystkich osób korzystających z Androida – oby gigant z Mountain View w przyszłości zaskoczył nas większą ilością podobnych pomysłów.

Źródło: Google

Grafika główna stworzona przez Freepik

Michał Derej

Pasjonat technologii mobilnych, wielki fan Androida. Student informatyki na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Były moderator jednego z największych forów ogólnotematycznych w Polsce. Od kilku lat blogger.