Ochrona prywatności na Androidzie już wkrótce będzie jeszcze lepsza

mm Michał Derej Newsy 2017-12-04

Android nie jest systemem uwielbianym przez fanów prywatności w sieci, lecz z wersji na wersję coraz bardziej się on rozwija i spotyka go coraz więcej dobrych zmian. Wszystko zaczęło się jakiś czas temu od możliwości zarządzania uprawnieniami, a gigant z Mountain View tym razem posuwa się jeszcze dalej – chce on, by każda aplikacja korzystająca z prywatnych danych użytkownika informowała go o tym w stosownej polityce prywatności.

Na czym polega ta zmiana?

30 stycznia 2018 roku w życie wejdzie najnowszy pomysł Google’a na ochronę prywatności użytkowników – każda aplikacja korzystająca z prywatnych danych właściciela telefonu (czyli np. adresów e-mail lub numerów telefonów) będzie musiała wyświetlić mu swoją politykę prywatności. Jeśli wymóg ten nie zostanie spełniony, to system Android ostrzeże o tym użytkownika za pomocą usługi Google Play Protect lub odpowiedniego komunikatu na stronie sklepu. Warto pamiętać o tym, że każde dodatkowe uprawnienie, które nie wynika z zasady działania aplikacji, będzie musiało być wytłumaczone przez twórcę programu – w innym wypadku program może zostać zawieszony w sklepie Google Play.

Zobacz też: Facebook zadba o bezpieczeństwo Twoich dzieci.

Dlaczego zmiany wejdą w życie dopiero za nieco mniej niż 60 dni? Jest to spowodowane faktem, że programiści muszą dostosować swoje aplikacje do nowych standardów, co może zająć trochę czasu. Nowe zasady ochrony prywatności użytkowników w sklepie Google Play zdecydowanie są dobrą decyzją dla wszystkich osób korzystających z Androida – oby gigant z Mountain View w przyszłości zaskoczył nas większą ilością podobnych pomysłów.

Źródło: Google

Grafika główna stworzona przez Freepik



  • Nysdroid

    Cieszą mnie te porządki, ale podszedłbym do nich bardziej rygorystycznie. Na ten moment aplikacje stracą dostęp specjalny (chyba, że dokładnie wyjaśniają sens używania go w swojej aplikacji), będą musiały posiadać regulamin prywatności oraz nie będą mogły wyświetlać reklam na ekranie blokady. Zmiany na plus, ale to za mało.

  • Realq

    Ehhh kolejne okienko do skipowania? Ile można? Już teraz upośledzili aplikacje wymagając potwierdzenia osobno każdego uprawnienia (jakby nie móc stworzyć jednego menu w ustawieniach do zarządzania uprawnieniami)

    • stark2991

      Takie menu w ustawieniach oczywiście istnieje, ale pewnie go nawet nie poszukałeś. A uprawnienia się pokazują z osobna żebyś do każdego od razu zdecydował zanim cokolwiek uruchomisz. I przeczytał, zastanowił się, a nie zatwierdzał wszystko jak leci jak jakiś imbecyl.

      • Realq

        Wiem że istnieje takie menu, trocę nieintuicyjne ale jest, więc po co z osobna wszystko zatwierdzać.
        Chyba widzę jakich uprawnień wymaga apka przed instalacją ze sklepu play i dobrze, że zapamiętuje co już instalowałem bo nie trzeba potem drugi raz tego samego potwierdzać.
        Tymczasem po uruchomieniu dowolnej apki nie ważne czy tylko usunąłem dane czy instaluje ją 10 raz i zgadzam sie na wszystkie uprawnienia muszę ciągle potwierdzać dziesiątki wyskakujących okienek.

  • Ironpiter

    Nikt takich komunikatorów nie czyta i nie będzie. Szkoda czasu. Walić to.

  • Hijinx

    „Ochrona prywatności na Androidzie już wkrótce będzie jeszcze lepsza”….buuuuhahahah…najzabawniejszy artykuł 2017!:-D:-D:-D To dziadostwo google’a nie dość, że nie daje żadnej prywatności to jeszcze nie wiadomo gdzie trzyma nasze dane….no bo kto wie gdzie stoją ich serwery:-(

    • Michał Derej

      A czytałeś regulaminy?

      • Hijinx

        Po co? „każda aplikacja korzystająca z prywatnych danych właściciela telefonu (czyli np. adresów e-mail lub numerów telefonów) będzie musiała wyświetlić mu swoją politykę prywatności.” i co mi z tego, deweloper, który napisał kalkulator na Androida wyświetli swoją politykę skoro jego soft będzie chciał dostęp do moich kontaktów i kamery?

        • Maks Cavallera

          To zainstaluj inny kalkulator, albo zablokuj uprawnienia temu, o którym piszesz.

    • szafran

      Gdyby było wiadomo gdzie fizycznie znajdują się serwery to byłoby bezpieczniej? Równie dobrze można wysnuć odwrotny wniosek.

      • Hijinx

        Wolałbym aby serwery i dane były np na terenie Niemiec niż w Indiach.

    • stark2991

      Napisz jeszcze że używasz coś od Apple’a lub MS i czujesz się bezpieczny, a wybuchnę śmiechem.

      • Hijinx

        Używam Blackberry z OS10.

        • Michał Derej

          Tym bardziej współczuję, miałem w dłoniach, telefon ograniczony niesamowicie. Jeśli rzeczywiście musisz obawiać się o swoją prywatność – a nie oszukujmy się, nikt nie chce Cię śledzić – to może rzeczywiście fajny wybór. W innym wypadku zbędny problem.

    • Pietr

      Trochę mylisz pojęcie systemu Android. Android to system operacyjny. A te wszelkie usługi są od Google. Są one również instalowane na każdym smartphone działającym pod kontrolą tegoż systemu. Można się ich bez problemu pozbyć. To usługi Google powodują, co powodują. Instalując np. LineageOS masz jeszcze większe opcje odcięcia aplikacji od danych.

  • maxprzemo

    Problemem nie jest to że aplikacja korzysta z tych danych. Problemem jest że nikt nie czyta jakie uprawnienia przyznaje aplikacji.
    A potem wygląda to tak „Zgoda, Zgoda, Włącz, Dalej WTF!!!”

    • Michał Derej

      To też prawda, ale teraz będzie to lepiej sygnalizowane.

    • stark2991

      Prawdziwym problemem jest to, że często po odmowie uprawnienia apka przestaje działać. Przykład. Pobrałem coś, nie pamiętam nazwy, odpalam, apka prosi o dostęp do kontaktów. Po wuj? -Odmów. No i zobaczyłem pulpit. Skończyło się akceptacją.
      Niby to miało działać tak, że aplikacja dostaje fałszywe dane, a tu guzik prawda.

    • Hijinx

      Problemem jest to, że np kalkulator chce mieć dostęp Twoich kontaktów i kamery.

      • SoGood

        N no to nie udzielaj mu tych uprawnień. Proste.