Gniazda słuchawkowe mogą wrócić za sprawą świetnego patentu Microsoftu

Łukasz Pająk Newsy 2017-11-01

Zaczęło się od Moto Z, później dołączył Apple z iPhonem 7 i tak się potoczyło. Coraz więcej firm decyduje się na usunięcie gniazda słuchawkowego na rzecz cyfrowych odpowiedników, czyli złącz USB-C i Lightning. Przejściówki na tradycyjnego Jacka nie są idealnym uzupełnieniem, gdyż zawsze blokujemy możliwość ładowania akumulatora. Adaptery po prostu nie są idealne. Analogowe gniazda słuchawkowe powoli odchodzą do lamusa. Czemu? Dzięki temu Apple więcej zarabia, a inne firmy po prostu oszczędzają – pieniądze i miejsce w obudowie. W tym momencie pojawia się Microsoft ze swoim najnowszym patentem.

Gigant z Redmond zastrzegł swoje dzieło, które polega na nowej formie złącz Jack 3,5 mm. Rozwiązanie Amerykanów zapewnia kompatybilność wsteczną i nie trzeba stosować żadnych przejściówek. Wszystko sprowadza się do wprowadzenia ruchomych elementów.

Dzisiaj liczy się grubość urządzenia, a gniazdo słuchawkowe drastycznie je ogranicza. Powyższy pomysł Microsoftu rozwiązuje ten problem. Wszystko wygląda naprawdę obiecująco. Niestety, ale nie wiemy, czy kiedykolwiek taka wersja popularnego Jacka trafi do sprzedaży. W końcu większość interesujących patentów nigdy nie ujrzy światła dziennego.

Zobacz też: Wkurza Was obracający się wyświetlacz? Wyłącz go dla konkretnych aplikacji

Kolejną wątpliwością jest wytrzymałość. Ruchome elementy zawsze się zużywają i nie są wskazane. Mimo wszystko nie spisujmy jeszcze powyższego pomysłu na straty. Na papierze wszystko wygląda świetnie i oby takie też zawitało do pierwszych urządzeń – szczególnie smartfonów.

źródło: Pocketnow



  • Janusz Kopyto

    Skoro jest opatentowane to inni nie będą tego mogli zrobić, co najwyżej w jakiejś nowej Lumii.

    • MS lubi się dzielić patentami za opłatą

      • Przemek

        albo za preinstalowanie ich aplikacji

    • Patrollej33

      Lumii już nie będzie, co najwyżej w Surface Phone, o ile w ogóle się pojawi.

  • MarcinS

    Smartfony podłączane są jako dexy, czasem trzeba je w tym czasie ładować, do takiego smartfonu w dexie trzeba czasem podłączyć pendrive, albo oczywiście słuchawki. Najzwyczajniej telefon ma za mało portów, ja bym sobie życzył drugie usb-c.

    • Ta, ile tych smartfonów jest podłączane? Pół promila?

      • MarcinS

        Dobrze, dex był tylko przykładem. Poszerzające się możliwości smartfona są upośledzone przy jednym złączu.

        • Raczej wszystko idzie w stronę braku jakichkolwiek złącz

    • Może od razu jak w Nokii N8 – micro USB, mini jack, złącze ładowania i pełne HDMI? 😀

      • Z tego hdmi korzystałem codziennie

      • Kamienna Gęba

        I możliwość ładowania baterii zarówno z portu ładowania jak i micro USB. To było świetne.

  • Rincewind

    Im więcej ruchomych elementów tym większa awaryjność. A brak złącza to tylko głupia moda, gdyby tylko o grubość chodziło to przeszliby na JACK 2.5mm

    • LCD

      To nie moda w wypadku Apple a chęć zysku: za adapter trzeba zapłacić a Apple bierze kasę za wszystko co ma działać na ich złączu. Były już kiedyś smartfony bez jack’a ze słuchawkami na usb czy innych egzotycznych złączach i jakoś producenci się wycofali. W tym wypadku też gniazdo słuchawkowe może wrócić po jakimś czasie.

      • Adrian Kijek

        Adapter lightning to jack dostajesz razem ze smarfonem w zesawie wiec za nic nie placisz

        • Łukasz Pająk

          @LCD ogólnie omawia. Każdy, kto wykorzystuje złącze Lightning musi za to płacić Apple.

        • Pabliell

          Natomiast każdy producent, który chce zrobić słuchawki czy inne akcesorium na złącze Lightning, musi zapłacić Apple za możliwość użycia złącza.



x