ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii

Lightyear 0 – samochód elektryczny napędzany… energią słoneczną

Autor: Borys Francuz Kategoria: Motoryzacja

Samochody elektryczne towarzyszą nam w życiu codziennym od wielu lat. W ostatnim czasie „moda” na elektryki robi się coraz większa, a co za tym idzie, takie pojazdy częściej możemy spotkać nawet na polskich drogach. Jak się jednak okazuje przemysł samochodów elektrycznych ma do zaoferowanie jeszcze wiele niestandardowych pomysłów. Jednym z nich jest zapowiedziany właśnie Lightyear 0.

Samochód, który może bać się tylko i wyłącznie cienia — oto Lightyear 0

Samochód, który może bać się tylko i wyłącznie cienia — oto Lightyear 0

Głośny startup Lightyear rozpoczął sprzedaż swojego najnowszego projektu. Futurystyczny samochód elektryczny znany jako Lightyear 0 po raz pierwszy został zaprezentowany w 2019 roku jako prototyp. Po trzech latach od tego wydarzenia gotowy produkt w końcu trafia na rynek. Zapewne o pojeździe nie byłoby tak głośny gdyby nie pewien istotny szczegół. Mowa tu o sposobie, w jaki jest on zasilany.

Lightyear 0 to samochód elektryczny, który jest napędzany energią słoneczną. Dokładniej mówiąc pojazd stanowi hybrydę, ponieważ poza panelami słonecznymi zdobiącymi maskę, tylną klapę oraz dach inżynierowie wyposażyli go także w klasyczny akumulator. Jest to bateria o pojemności 60 kWh. Ważnym elementem tej układanki jest sposób ładowania energii słonecznej. Panele w samochodzie działają cały czas, więc „pobierają” one promienie słońca zarówno w trakcie jazdy jak i postoju.

Warto jednak zaznaczyć, że energia pochodząca ze słońca stanowi jedynie jedną z części składowych drogi, którą może przemierzyć Lightyear 0 przy pełnym naładowaniu. Aby móc pokonywać dłuższe dystanse samochód wymaga uzupełnienia baterii klasyczną metodą. Wówczas zasięg pojazdu oscyluje w granicy 625 kilometrów. Jednakże Lightyear 0 to pojazd stworzony z myślą o osobach, które podróżują na krótkich dystansach. Licząc tylko i wyłącznie na panele słoneczne samochód będzie w stanie przejechać około 70 kilometrów dziennie w najbardziej nasłonecznionych krajach na świecie.

Producent oznajmił, że holenderscy kierowcy, którzy pokonują średnio 35 kilometrów każdego dnia, będą w stanie poruszać się przez dwa miesiące bez żadnych dodatkowych opłat! Oczywiście w bardziej nasłonecznionych regionach globu czas wydłuża się nawet kilkukrotnie. Zgodnie z wyliczeniami firmy samo słońce jest w stanie zagwarantować roczny zasięg samochodu w granicach od 5950 do 10950 kilometrów. W takich warunkach posiadacze Lightyear 0 nie muszą martwić się ani o wizyty na stacjach benzynowych, ani na dłuższe postoje przy publicznych ładowarkach.

Mankamentem całej konstrukcji wydają się być jedynie jej osiągi. Lightyear 0 jest wyposażony w cztery silniki elektryczne, które generują łączną moc 174 koni mechanicznych. Samochód od zera do setki przyspieszy w dziesięć sekund, natomiast najwyższa prędkość, jaką zobaczymy na wyświetlaczu, wyniesie 160 kilometrów na godzinę.

Lightyear 0 łączy ekologię z przyzwoitym wyglądem

Samochód, który może bać się tylko i wyłącznie cienia — oto Lightyear 0

Jak niemalże każdy samochód elektryczny wygląd zewnętrzny oraz wewnętrzny Lightyear 0 może budzić mieszane odczucia. W przypadku tego konkretnego modelu w oczy rzucają się przede wszystkim panele słoneczne, które rozciągają się od maski aż po tylną klapę. Łącznie cała instalacja zajmuje około pięć metrów kwadratowych.

Co ciekawe pojazd jest stworzony z wegańskich materiałów — to informacja, którą podkreśla sam producent. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że wszelkie obicia foteli, plastiki czy też inne elementy wykorzystane przy produkcji samochodu pochodzą od roślin lub z recyklingu. Poza tym bryła pojazdu może przywodzić nam na myśl futurystyczne projekty, które jeszcze nie tak dawno stanowiły jedynie melodię przyszłości.

Kokpit Lightyear 0 jest zwieńczony dużym, bo aż dziesięciocalowym wyświetlaczem dotykowym, na którym możemy sprawdzić, chociażby dzisiejsze nasłonecznienie. Poza tym trzeba przyznać, że wnętrze pojazdu zostało wykonane bardzo minimalistycznie.

Minimalistyczna natomiast na pewno nie jest cena nowego samochodu. Za jeden egzemplarz Lightyear 0 przyjdzie nam zapłacić zawrotne 250 tysięcy euro, czyli trochę ponad niż 1,1 miliona złotych! Ogromna cena jest podyktowana także skromnym nakładem pojazdu. Producent planuje wydać 946 sztuk futurystycznego modelu. Po realizacji wszystkich zamówień jesienią pierwsze samochody zaczną trafiać do klientów w okolicach listopada.

azka(otworzy się w nowej karcie)Pozostaw pusty, jeśli obrazek służy wyłącz

Co ciekawe pomimo potężnej ceny zamawiający mają bardzo mały wpływ na dodatkowe elementy Lightyear 0. Wybór sprowadza się jedynie do dwóch elementów. Pierwszym z nich jest kolor — do naszej dyspozycji mamy dziesięć konfiguracji a dziewięć z nich kosztują dodatkowe 5 tysięcy euro (około 23 tysiące złotych). Druga opcja to dodanie lub zdjęcie tylnej osłony na koła. Co ciekawe z zamontowaną klapą pojazd będzie w stanie pokonać dodatkowe 12 kilometrów. W tym przypadku za dodatek nie płacimy ani grosza.

Źródło: Lightyear & Engadget

    Sprawdź najnowsze wpisy