Horn – recenzja

Piotr Andrzejewski Gry 2012-09-11

logo
Studio Phosphor Games znane jest dzięki grze Dark Meadow, która zdołała uwieść nas swoim wciągającym klimatem. Od niedawna w sklepie Google Play gości nowa produkcja tego studia, która nosi tytuł Horn. Łączy ona w sobie elementy przygodówki i gry zręcznościowej, a jej akcja osadzona jest w świecie pełnym magii i tajemnic. Głównym bohaterem gry jest niejaki Horn – młody czeladnik kowala, który dorastał pod czujnym okiem cioci Bell. Nasza przygoda rozpoczyna się w momencie, gdy Horn budzi się w ruinach tajemniczej wieży, a obok siebie znajduje jedynie róg i dziwny kryształ. Chłopak nie ma pojęcia, w jaki sposób znalazł się w tym miejscu i jak długi czas spędził leżąc nieprzytomny. Gdy udaje mu się wydostać z ruin zauważa, że świat nie jest już taki, jakim go zapamiętał.

img_20120908_222347_resize

Wszystkie żywe istoty zamieszkujące okolicę zniknęły, a na ich miejscu pojawiły się przedziwne metalowe stworzenia, które jak się później dowiemy, nazywają się Pygonami. Po rozmowie z jednym z nich Horn dowiaduje się, że najprawdopodobniej jest jedynym człowiekiem z krwi i kości, który aktualnie znajduje się na świecie. Reszta populacji za sprawą klątwy została zamieniona w Pygonów, a nasz bohater za swój cela obiera jej zdjęcie i przywrócenie dawnego porządku. Podczas tej podróży towarzyszyć będzie mu gadająca głowa jednego ze stworów, którego Horn pokonał, a jej komentarze pozwolą nam zrozumieć zasady panujące w nowej rzeczywistości. Wypełnienie naszej misji nie będzie jednak łatwe i często wymagać od nas będzie zręczności, lecz również odrobiny główkowania podczas rozwiązywania prostych łamigłówek.

img_20120908_222230_resize

Sterowanie naszym bohaterem zostało bardzo dobrze przemyślane i w pełni wykorzystuje ono potencjał ekranu dotykowego. Świat w grze obserwujemy zza pleców Horna, a by poruszyć się wystarczy wskazać miejsce na ekranie, do którego ma się udać nasza postać. Ciekawie rozwiązano też kwestię bardziej skomplikowanych akcji. Dla przykładu, podczas poruszania się wzdłuż wąskiej krawędzi musimy powoli, lecz zdecydowanie przesuwać palcem po ekranie w odpowiednim kierunku. Jeżeli nie będziemy odpowiednio delikatni, to nasz bohater albo spadnie z urwiska, albo zachwieje się i będziemy musieli szybko przywrócić mu równowagę. Innym ciekawym rozwiązaniem jest to, że podczas dalekich skoków musimy szybko tapnąć krawędź, której ma się chwycić Horn, bo w innym wypadku zakończy on życie w ciemnej przepaści.

img_20120909_132732_resize
img_20120910_115301_resize

Podczas naszej wędrówki szybko przekonamy się, że nie wszyscy Pygoni są pozytywnie nastawieni do naszego bohatera i z wieloma z nich przyjdzie nam stoczyć zażartą walkę. Przeciwnicy Horna przyjmują różne postacie i rozmiary, w zależności od tego, jakie stworzenie zostało zamienione w danego Pygona. Część z nich może być naprawdę kolosalna i potyczka z nimi nie należy do najłatwiejszych. Podczas walki system sterowania jest odrobinę odmienny, niż w reszcie gry. Nasza postać może przemieszczać się wyłącznie w lewo i prawo, po dotknięciu przycisków znajdujących się w dolnych rogach ekranu. Ciosy zadajemy natomiast przez przeciągnięcie palcem w odpowiednim kierunku. Przeciwnicy Horna są zazwyczaj bardzo wytrzymali, a pokonanie ich wymaga najczęściej odsłonięcia wrażliwego punktu danego stwora.

img_20120908_222745_resize

Oczywiście walka mijałaby się z celem, gdyby nasza postać nie była wyposażona w dobry oręż. Już na samym początku rozgrywki zdobywamy pierwszy miecz, który jest jednak stosunkowo słaby. By zwiększyć swoją efektywność w boju będziemy musieli własnoręcznie wykuć nowe ostrze. Na szczęście Horn jest czeladnikiem kowala i tan kunszt nie jest mu obcy, więc stworzenie lepszej broni nie jest problemem i wymaga od nas jedynie znalezienia odpowiednich surowców. Podczas gry niemal na każdym kroku natkniemy się na unoszące się kryształy, które są główną walutą w grze, otrzymamy je również po pokonaniu Pygonów. Nasza broń może być następnie ulepszana, dzięki czemu będzie zadawała większe obrażenia, możliwe że zyska też dodatkowe właściwości, jak na przykład bonus do zdrowia, albo zwiększoną szansę na cios krytyczny. Co jakiś czas natkniemy się też na plany nowych broni, które będą bardziej potężne od dotychczasowych. Ich zróżnicowanie jest dość duże i wśród dostępnego uzbrojenia znajdziemy między innymi miecze, młoty, topory i włócznie. Do tego nasz bohater może też nosić medalion, który również ma wpływ na statystyki postaci. Poza tym w skład wyposażenia Horna wchodzą mikstury lecznicze i bomby, które można wykorzystywać podczas potyczek.

img_20120909_160200_resize

Bohater posiada też wspomniany wcześniej róg, który odnalazł w ruinach – odgrywane na nim melodie pozwalają wpływać na otoczenie, na przykład usuwając z naszej drogi ruiny. Podczas podróży będziemy mieli okazję nauczyć się kilku różnych melodii, bez których nie da się ukończyć gry. Ostatnim, lecz bardzo istotnym elementem, którym posługujemy się w grze jest kusza wbudowana w rękawice bohatera. Pozwala ona na atak dystansowy oraz wykorzystywana jest do wystrzeliwania harpuna z liną, która pozwoli nam na przedostanie się w niektóre miejsca, kusza jest też niezbędnym narzędziem przy rozwiązywaniu niektórych łamigłówek.

img_20120909_155341_resize

Oprawa graficzna w grze Horn prezentuje się bardzo interesująco. Oczywiście jak na standardy, do których przyzwyczaiły nas produkcje z nowoczesnych konsol, tytuł ten nie budzi szczególnych emocji po względem grafiki, jednak gra i tak prezentuje się nieźle. Tekstury wyglądają zadowalająco, lecz nie powalają na kolana swoją precyzją i dbałością o detale. Mimo to Horn ma zdecydowanie swój własny, urokliwy klimat, który zachęca do spędzania czasu przy grze. Jeżeli chodzi o wystepujące lokacje, to są one niezbyt rozbudowane i zdarza się, że w kilku różnych misjach powracamy do eksplorowanego już wcześniej miejsca. Świat w grze Horn nie jest otwarty i dostęp do nowych miejsc otrzymujemy wraz z rozwojem fabuły – przez cały czas jesteśmy generalnie prowadzeni po sznurku, lecz nie doskwierało mi to zanadto w tym przypadku, gdyż twórcom udało się zachować pewne pozory wolności w grze.

img_20120910_115614_resize

Bardzo dobrze wypada natomiast oprawa dźwiękowa. Jest ona bardzo klimatyczna i dobrze dobrana do gry, do gustu przypadła mi zwłaszcza pierwsza z pieśni, którą nauczymy się grać na rogu. Świetnie przygotowano też narrację i głosy bohaterów, a ich dialogi są często dowcipne i słucha się ich z przyjemnością. Horn został wyposażony w polskie tłumaczenie, które dotknęło większości tekstu w grze. Często jest ono jednak bardzo kulawe i mam wrażenie, że uczniowie przeciętnego gimnazjum dokonaliby lepszego tłumaczenia, gdyż część zdań i zwrotów po prostu nie ma najmniejszego sensu. W przypadku dialogów pomaga angielska narracja lektora, jednak w innych przypadkach naprawdę ciężko zrozumieć, co autor miał na myśli. Sytuację utrudnia fakt, że większość polskich znaków nie jest wyświetlana, więc odgadnięcie znaczenia niektórych wyrazów jest utrudnione. W języku polskim występuje całe mnóstwo wyrazów, które pozbawione polskich znaków są niemal niemożliwe do zrozumienia. Tak więc dla przykładu zamiast wyrazu „ślę” zobaczymy tylko „l” (nie wiem, czy chociaż raz użyto w grze „ślę”, podaję wyłącznie jako pierwszy przykład, który przyszedł mi do głowy). W grze trafiają się niezłe kwiatki, jak na przykład komunikat wyświetlany po wykuciu pierwszego miecza:

img_20120908_164431_resize
Niestety nigdzie w ustawieniach nie udało mi się odnaleźć opcji zmienienia języka gry na angielski, co myślę dla wielu byłoby sporym ułatwieniem.

Mimo pewnych ułomności gra Horn zdecydowanie zasługuje na polecenie. Nowa produkcja studia Phosphor Games posiada swój własny, urokliwy klimat, a jej fabuła jest co najmniej interesująca. Być może pod względem graficznym odstaje ona chociażby od wspomnianego we wstępie Dark Meadow, ale wciąż prezentuje się nieźle, jak na dzisiejsze standardy w świecie Androida. Jedynym elementem, który może stanowić pewną zaporę jest fakt, że Horn w Google Play kosztuje aktualnie ponad 26 zł, co jest dość sporą kwotą, jak na grę na smartfony. Dodatkowo warto też dodać, że występuje w niej wewnętrzny system mikropłatności, w którym możemy nabywać wirtualne pieniądze na nowe uzbrojenie, jednak korzystanie z niego nie jest konieczne do przejścia gry. Aktualnie gra jest dostępna wyłącznie na smartfony i tablety wyposażone w układ NVIDIA Tegra lecz mamy nadzieję, że wkrótce wspierane będą też pozostałe urządzenia.

Bezpośredni link do gry Horn w sklepie Google Play znajdziecie tu.

img_20120909_133041_resize
img_20120909_131906_resize





x