Gry wideo mają długą historię blokad regionalnych. Te początkowo miały uniemożliwić uruchamianie gier w miejscach, gdzie nie byłyby do końca kompatybilne. Otóż liczba klatek była wcześniej skorelowana ze standardem obrazu. I tak gry dla regionu z PAL działały w 50 FPS, natomiast dla krajów z NTSC było to 60 FPS. Gra z innego regionu byłaby więc przyśpieszona, lub opóźniona. Z czasem jednak blokady regionalne miały umożliwić stosowanie różnych cen gier zależnie od dochodów w danym państwie. W ten sposób miały utrudniać zakupy tańszych gier przez obywateli bogatszych krajów. Z czasem jednak i ta idea dość mocno się rozmyła. 

Steam ukarany za blokadę regionalną

Steam ukarany za blokadę regionalną
Fot. Steam

 W 2018 roku Unia Europejska stworzyła przepisy przeciwko blokadom regionalny. Według nich taka taktyka jest środkiem dyskryminującym cenowo w określonych obszarach Wspólnoty. Jednak dopiero teraz Komisja Europejska nałożyła na Valve i pięciu innych wydawców gier wideo grzywny w łącznej wysokości 7,8 mln euro za stosowanie geoblokady. Komisja twierdzi, że praktyka ta stanowi naruszenie unijnych przepisów antymonopolowych. Warto zauważyć, że dochodzenie KE koncentrowało się na sprzedaży kluczy aktywacyjnych z blokadą regionalną oraz samych gier.

Zobacz też: Oto najlepsze menedżery plików. Czas porzucić Eksplorator plików

Oprócz Valve Komisja wymieniła jako łamiące zasady Capcom, Bandai Namco, ZeniMax, Koch Media i Focus Home. Łącznie firmy zablokowały ponad 100 gier z takich państw jak: Czechy, Polska, Węgry, Rumunia, Słowacja, Estonia, Łotwa i Litwa. Margrethe Vestager, wiceprezes wykonawczy ds. polityki konkurencji, wydała oświadczenie, w którym zaznaczyła, że kary powinny przypominać wydawcom, że stosowanie blokad regionalych nie jest dozwolone w Unii Europejskiej.

Ponad 50% wszystkich Europejczyków gra w gry wideo. Branża ta w Europie kwitnie i jest obecnie warta ponad 17 mld euro. Dzisiejsze sankcje przeciwko praktykom blokad regionalnych stosowanym przez Valve i pięciu wydawców gier wideo dla komputerów osobistych przypominają, że zgodnie z unijnym prawem konkurencji przedsiębiorstwom zabrania się umownego ograniczania sprzedaży transgranicznej. Praktyki takie pozbawiają europejskich konsumentów korzyści płynących z jednolitego rynku cyfrowego UE oraz możliwości rozejrzenia się za najbardziej odpowiednią ofertą w UE.

W przypadku pięciu wydawców obniżono grzywny o 10-15 proc. za współpracę w ramach dochodzenia Komisji. Valve zdecydował się nie współpracować i otrzymał nieobniżoną karę w wysokości ponad 1,6 mln euro. Firma jak dotąd nie skomentowała sprawy.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.