Dzisiejszy wieczór jest pełen dość posępnych informacji. Mieliśmy już chory list psychopatycznego mordercy sprzed kilkudziesięciu lat i śmierć twórcy sieci bezprzewodowej. Teraz nadeszła pora, aby napisać o odejściu człowieka, dzięki któremu granie na PC ma w ogóle jakikolwiek sens. Mowa tu o  Ericu Engstromowi. Był on jednym z najważniejszych twórców biblioteki DirectX na Windowsa.

Zmarł twórca DirectX

Zmarł twórca DirectX

Eric Engstrom zmarł w wieku 55 lat z powodu powikłań po urazie. To właśnie on wraz z Alexem St. Johnem i Craigiem Eislerami odegrali kluczową rolę w rozwoju DirectX. To właśnie dzięki ich dziełu granie na PC stało się aż tak popularne. Biblioteka ta powstała w 1994 roku i miała uczynić tworzenie gier w na nadchodzący system operacyjny Windows 95 bardziej praktycznym. Oprócz pracy nad projektem Engstrom pomógł promować docelową platformę DirectX, pomimo braku wsparcia ze strony samego Microsoftu. Mimo początkowych trudności i niechęci ze strony firmy z czasem DirectX sprawił, że Windows stał się najpopularniejszą i najdłużej wspieraną platformą do gier. Dało to również Microsoftowi podstawy dla Xboksa. Co więcej, to właśnie dzięki niemu SEGA zdecydowała się na zastosowanie Windowsa CE w swojej konsoli Dreamcast.

Zobacz też: Lokalizacja fabryki samochodów Izera jest już ustalona. Kiedy wyjadą z niej pierwsze auta?

To nie był jedyny wkład firmy Engstroma. Przyczynił się on także do rozwoju smartfonów dzięki zaangażowaniu w projekt Windows Mobile. Nie ma jednak wątpliwości, że najtrwalszy ślad po sobie pozostawił właśnie dzięki bibliotece DirectX. Ta wciąż pozostaje podstawą dla wielu gier na Windows 10 i Xboxa. Prawdopodobnie pozostanie główną biblioteką w środowisku Windows jeszcze przez bardzo długie lata.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.